W mojej poprzedniej analizie jasno wskazywałem: Bitcoin (BTC) wciąż nie był byczy, dopóki nie odzyskał i zdecydowanie nie przebił w górę obszaru 67 000 USD.
W tamtym czasie, gdy wielu wciąż oczekiwało dalszych spadków, moim zdaniem Bitcoin przechodził fazę akumulacji, bardzo blisko tego, co ostatecznie mogło stać się dołkiem tej korekty. Dlatego uznawałem zakupy poniżej 65 000 USD za ciekawą okazję akumulacyjną dla inwestorów patrzących dalej niż tylko na krótkoterminowy ruch.
Zwracałem też uwagę na coś istotnego: po tylu tygodniach kompresji, gdy tylko Bitcoinowi uda się wybić z tej struktury, ruch najpewniej będzie gwałtowny.

Bitcoin / Dolar amerykański – wykres dzienny
Dzienny wykres BTC/USD pokazujący zakres akumulacji, wybicie powyżej 67 000 USD oraz kluczową strefę oporu 82 000–84 000 USD.
I dokładnie to zobaczyliśmy.
Bitcoin wybił powyżej 67 000 USD, szybko przyspieszył ponad 70 000 USD i ostatecznie sięgnął około 79 000–80 000 USD, notując jeden z najbardziej agresywnych wzrostowych ruchów ostatnich miesięcy.
Historyczna likwidacja pozycji krótkich
Za tą zwyżką stoi jednak szczególnie ważny czynnik: ogromny short squeeze, który rozegrał się na całym rynku.
W trakcie wybicia zlikwidowano krótkie pozycje warte miliardy dolarów. Około 3 mld USD w pozycjach krótkich zostało zmiecionych podczas początkowego wybicia z zakresu, co czyni to jedno z największych wydarzeń likwidacji shortów od lat. W miarę kontynuacji rajdu łączne szacunki przekroczyły 4 mld USD.
Ma to znaczenie, ponieważ częściowo wyjaśnia szybkość i gwałtowność ruchu.
Gdy Bitcoin zaczął przebijać kolejne poziomy oporu, traderzy ustawieni „na krótko” zostali zmuszeni do zamykania pozycji. Te zamknięcia generują wymuszony popyt, który wypycha cenę jeszcze wyżej i uruchamia kolejne likwidacje.
To klasyczny efekt domina podczas short squeeze’u.
Po kilku tygodniach handlu w stosunkowo wąskim przedziale 60 000–65 000 USD na rynku zgromadziło się sporo „paliwa” czekającego na wybicie.
Osiągnięcie 80 000 USD nie oznacza, że wszystko się zmieniło
W tym miejscu, moim zdaniem, musimy oddzielić emocje od struktury rynku.
Po tak pionowym ruchu bardzo łatwo jest przejść od skrajnego strachu do FOMO w ciągu kilku dni. Sam fakt, że Bitcoin przesunął się z obszaru 60 000–65 000 USD w okolice 80 000 USD, nie oznacza automatycznie, że szersza niedźwiedzia struktura się zakończyła.
Patrząc na wykres dzienny, Bitcoinowi udało się przełamać spadkową linię trendu, która była respektowana przez większość 2026 roku.
To pierwszy pozytywny sygnał.
Zbliżamy się jednak teraz do obszaru, który w mojej ocenie jest znacznie ważniejszy: 82 000–84 000 USD.
Strefa ta stanowi istotny horyzontalny obszar oporu i region, w którym wcześniej pojawiła się silna podaż.
Z tego powodu uważam, że Bitcoin musi odzyskać i ustabilizować się powyżej około 82 000 USD, zanim będziemy mogli mówić o znacznie bardziej przekonującej zmianie strukturalnej.
Do tego czasu obecny ruch wciąż można interpretować jako bardzo silny rajd w ramach szerszej struktury, która nadal wymaga potwierdzenia.
Teraz rynek musi to udowodnić
Mój scenariusz zmienił się w porównaniu z okresem, gdy Bitcoin był notowany poniżej 65 000 USD.
Wtedy mieliśmy akumulację, negatywny sentyment i skompresowaną strukturę z potencjałem do wygenerowania silnej ekspansji, jeśli Bitcoin odzyska 67 000 USD.
Ten ruch już nastąpił.
Nie kupowałbym tylko dlatego, że Bitcoin wzrósł o około 20% i wszyscy nagle zrobili się ponownie optymistyczni.
Teraz chcę potwierdzenia.
Obszar 80 000–84 000 USD jest, moim zdaniem, prawdziwym testem.
Wyraźne wybicie, poparte wolumenem i następnie obroną tego rejonu jako wsparcia, znacząco wzmocniłoby tezę, że dołek jest już za nami i mogłoby otworzyć drzwi do nowej fazy rynku byka.
Jeśli Bitcoin zostanie z tego obszaru odrzucony, możemy zobaczyć krótkoterminową korektę. Jej głębokość i struktura musiałyby być następnie analizowane w miarę rozwoju sytuacji.
Silne odrzucenie zmusiłoby nas również do rozważenia możliwości, że ten ruch był przede wszystkim ogromnym short squeeze’em, zanim rynek powróci do struktury korekcyjnej.
Bitcoin zrealizował już pierwszą część tego, czego oczekiwaliśmy: wybił się z zakresu akumulacji – i zrobił to w sposób wyjątkowo gwałtowny.





