Podsumowanie Zoomex X Space z Didi Hamannem i panelem tradingowym Mistrzostw Świata

Omówienie presji w piłce i tradingu, znaczenia planu, balansu atak– obrona i roli defensywnego pomocnika, z przykładami z MŚ i Ligi Mistrzów.
3 godzin temu
Podsumowanie Zoomex X Space z Didi Hamannem i panelem tradingowym Mistrzostw Świata
  • Didi Hamann powiedział, że najgroźniejszym przeciwnikiem w piłce jest zespół, który nie ma nic do stracenia – nie dlatego, że jest lepszy, lecz dlatego, że już pogodził się z możliwością porażki. To uwalnia ich do gry bez ciężaru, jaki bogatsze zespoły wnoszą w każdą decyzję.
  • Jego podejście przez całą karierę – od Bayernu Monachium, przez Liverpool, po dwa finały Ligi Mistrzów – było oparte na odwrotnej logice: zachowaj kalibrację. Wynik nie zmienia sposobu gry. Sytuacja nie zmienia procesu. Pozycja na boisku nie daje prawa robić rzeczy, których normalnie byś nie robił.
  • Panel tradingowy doszedł do tego samego wniosku z innej strony. Gdy ramy działania są zbudowane przed otwarciem rynku, presja przestaje być zmienną, a zaczyna być informacją.

Zoomex hosted the second episode of its World Cup Edition X Space as part of the Zoomex World Cup Impact Pledge, bringing together Champions League winner Didi Hamann and three traders: Mario from Forex Trading & Investing, Crank, and Joseph. Fernando Aranda prowadził sesję, która obejmowała analizę Mistrzostw Świata, debatę o kadrze Niemiec, filozofię kariery oraz takie porównania krypto–piłka nożna, które trzymają się kupy tylko wtedy, gdy żadna ze stron nie traktuje ich zbyt serio.

Sesja była kontynuacją pięcioodcinkowej inicjatywy charytatywnej rozpoczętej w pierwszym odcinku. W trakcie pięciu odcinków o Mistrzostwach Świata Zoomex przeznacza 1000 USDT na odcinek na wybraną przez piłkarskiego gościa organizację charytatywną, a kwota rośnie o dodatkowe 5000 USDT, jeśli prognoza gościa dotycząca Mistrzostw okaże się trafna. Hamann postawił na Japonię przeciwko Szwecji i wskazał organizację pomagającą osobom bezdomnym w Monachium, którą regularnie wspiera.

Nic do stracenia. Niczego się nie bać.

Fernando zaczął od pytania, co jest trudniejsze: mecz, który musisz wygrać, czy taki, którego nie możesz przegrać. Hamann powiedział, że nigdy wcześniej nie zadano mu tego pytania w ten sposób, a jego odpowiedź całkowicie przestawiła punkt ciężkości trudności.

„Zawsze powtarzam w piłce, że najtrudniejsza rzecz to grać przeciwko drużynie, która nie ma nic do stracenia. Jeśli to ma sens, bo widzieliśmy wiele sensacji. Gdy zespół nie ma nic do stracenia, jest najgroźniejszy, bo po prostu idzie na całość. A jeśli przegra, to przegra. To nie ma znaczenia. Ale jeśli wygra, może wygrać wszystko albo zyskać wszystko.”

To jest inny rodzaj presji niż konieczność zwycięstwa. Zespół goniący wynik „musi–wygrać” dalej funkcjonuje w ramach kalkulacji. Zespół, który może tylko zyskać, całkowicie tę kalkulację odrzuca. Z tego punktu widzenia, jak mówił, konieczność wygrania meczu jest prawdopodobnie łatwiejszą z dwóch sytuacji.

Maroko przeciwko Włochom było ostatnim przykładem, do którego panel ciągle wracał. RPA kontra Korea Południowa – kolejnym. „Nikt nie dawał im szans, a oni są w najlepszej trzydziestce dwóch.”

Crank wiele razy widział ten sam schemat na rynkach. Traderzy wchodzący bez z góry ustalonego planu grają z tego samego stanu emocjonalnego, co drużyna, która nie ma nic do stracenia: odsłonięci, reaktywni i pozbawieni ochrony, jaką daje struktura. Różnica jest taka, że w tradingu koszt tej „wolności” schodzi bezpośrednio z konta.

Gra się nie zmienia przy 3:0 w dół.

Jako defensywny pomocnik Hamann dawał sobie jedno polecenie, niezależnie od wyniku na tablicy, i nigdy od niego nie odchodził.

„Zawsze czułem, że na mojej pozycji nie mogę sobie pozwolić na stratę piłki, bo mamy zawodników, którzy muszą ryzykować. Oni naturalnie częściej tracą piłkę, bo muszą podejmować szanse. A ja zawsze czułem, że na mojej pozycji muszę grać tak samo, czy prowadzimy 3:0, czy przegrywamy 0:3, bo nie byłem tym, który zmieniał mecze, strzelał gole czy je asystował. To nie była moja rola i nie potrafiłem tego robić. Mieliśmy do tego innych zawodników.”

Wokół niego grali Steven Gerrard, Luis García, Cissé, Baroš. Jego zadaniem było odzyskać piłkę, chronić strukturę i jak najszybciej oddać ją im pod nogi. Dające się ponieść emocjom przy bezpiecznym wyniku albo próba gry wbrew swoim naturalnym ograniczeniom przy 0:3 w dół prowadziły do tego samego: drużyny, która straciła kształt.

Studium przypadku to Stambuł 2005. Hamann wszedł w przerwie, przy trzech bramkach straty przeciwko AC Milanowi, uważanemu wtedy za najlepszy klub świata. Rozgrzewał się przy linii, gdy zaczynała się druga połowa, a jego odczyt sytuacji był prosty.

„Byłem pewien, rozgrzewając się w przerwie – bo wszedłem właśnie wtedy – byłem pewien, że jeśli strzelimy jednego gola, to jestem pewien, że strzelimy drugiego. A gdy jest 3:2, nawet najbardziej doświadczone drużyny popełniają błędy. Po tej pierwszej bramce stadion ożył, było tam 40 czy 50 tysięcy kibiców Liverpoolu. I myślę, że AC Milan nagle pomyślał: może to jeszcze nie koniec.”

Trzy gole w sześć minut. Potem rzuty karne. Przyznał, że było w tym trochę szczęścia, ale trwalszy wniosek był taki, że proces się nie zmienił. Wygraj piłkę. Nie dopuść do „złej” straty gola. Oddaj piłkę tym, którzy mają licencję, by ryzykować.

Cissé był gościem tydzień wcześniej i opisywał tę samą szatnię z drugiej strony. Joseph w tej sesji przeniósł analogię wprost do tradingu: „Zawsze zaczynam z planem, tak jak trener wybiera jedenastkę przed meczem. Ale jeśli rynek idzie przeciwko mnie, nie czekam za długo. Tak jak trener – robię szybką zmianę, gdy zespół traci kontrolę. Wychodzę z pozycji wcześnie zamiast liczyć na cudowny powrót. Trzymanie się planu jest dobre, ale zbyt duży upór może naprawdę cię zranić. Koniec końców najlepsi traderzy to nie ci, którzy zawsze mają rację, lecz ci, którzy potrafią zarządzać ryzykiem, gdy jej nie mają.”

Sam atak nie wystarczy.

Fernando przywołał stare powiedzenie: atak wygrywa mecze, obrona wygrywa mistrzostwa. Hamann się zgodził, a potem je wyostrzył.

„Prawie niemożliwe jest regularnie ograć rywali samym atakiem. Uważam, że sam atak nie wystarczy. Potrzebujesz dobrej obrony, potrzebujesz równowagi w zespole i dobrego defensywnego pomocnika. Możesz dojść do ćwierćfinału, możesz dojść do półfinału, możesz nawet zagrać w finale. Ale nie sądzę, żebyś w ten sposób wygrał cały turniej.”

Barcelona, o której większość osób myśli jako o najczystszym ofensywnym zespole współczesności – Messi, Suárez, Neymar – wciąż miała Puyola i Piqué w środku obrony oraz Busquetsa jako defensywnego pomocnika. I to Busquets jest tu ostrzejszym przykładem: najlepsza ofensywna drużyna swojego pokolenia była zbudowana wokół prawdopodobnie najlepszego defensywnego pomocnika tego samego pokolenia. Francja na tym turnieju spełnia te same kryteria z innej strony. Mbappé z przodu, dwóch z najlepszych stoperów świata za nim, struktura defensywna, która nie daje rywalom przestrzeni na oddech.

Real Madryt jest dzisiejszym przykładem tego, co się dzieje, gdy balans się gubi. Jakość ofensywna nie podlega dyskusji. Struktura w środku pola w defensywie odstaje, a na etapie turniejowym jedna zła połowa przeciwko odpowiedniemu rywalowi kończy wszystko.

Pytany o rodzaj błędu, którego najbardziej nie znosi, Hamann postawił bardzo precyzyjną granicę. „Nie mam nic przeciwko błędowi technicznemu. Jeśli piłka się odbije, jeśli źle podasz – nie powinno się to zdarzyć, ale się zdarza. Ale nie lubię, gdy zespoły, zwłaszcza w Lidze Mistrzów czy teraz na Mistrzostwach Świata, popełniają błędy mentalne. Widzisz to ciągle, gdy oddają piłkę w strefach, w których nie powinni grać, gdy robią się zbyt sprytni i myślą, że im to ujdzie na sucho. Nie powinieneś popełniać błędu, bo nie myślisz. To doprowadza mnie do szału.”

Błąd techniczny można wytłumaczyć boiskiem, zmęczeniem, ułamkiem sekundy straconym na rozproszenie. Błąd mentalny nie ma porównywalnej wymówki. Na najwyższym poziomie, gdy stawka jest maksymalna, jedynym powodem, żeby przestać myśleć, jest nadmierna pewność siebie.

Panel tradingowy widział to podobnie. Mario ujął to jasno: „Rynek jest szefem, a my podążamy za rynkiem. Nie ma sensu nie zmieniać zdania, jeśli rynek jest przeciwko tobie. W ten sposób tylko tracisz pieniądze.” Stop loss jest narzędziem, które wymusza uczciwość, gdy umysł walczy o jeszcze jedną minutę, jeszcze jedną świeczkę, jeszcze jeden powód, by zostać w pozycji. Mario nadał mu najpraktyczniejszą nazwę sesji: „Stop loss jest jak dobry obrońca. Może jak libero. Ostatni człowiek. Jeśli go „skasujesz”, dostajesz czerwoną kartkę. To stop loss. Ostatnia linia obrony.”

Joseph rozciągnął metaforę na wielkość pozycji: „To tak jak defensywa w piłce. Jeśli twoja linia obrony nie jest zorganizowana, nawet świetny bramkarz nie uratuje cię za każdym razem. W tradingu ochrona kapitału jest jak ochrona bramki. Jeśli dobrze się bronisz, zawsze będziesz mieć kolejną szansę na zwycięstwo.”

Brazylia po tytuł. Ancelotti na ławce.

Hamann swoje typy turniejowe podał jeszcze przed pierwszym gwizdkiem i nie miał zamiaru ich zmieniać.

„Na początku turnieju powiedziałem Brazylia, bo uważam, że to długi turniej. Teraz gra 48 drużyn, więc trwa tydzień, dziesięć dni dłużej niż wcześniej. I będą momenty, w których w drużynie pojawią się problemy, a wtedy potrzebujesz kogoś, kto potrafi to opanować i zarządzać. I myślę, że w Ancelottim mają idealnego człowieka.”

Najlepsza obrona. Bardzo dobry atak. Otwarty znak zapytania w środku pola. I odpowiedni trener na kampanię, która przetestuje zespoły nie tylko taktycznie, ale też pod względem zarządzania szatnią. Jako drugi wskazał Francję. „Zostaję przy Brazylii, ale potrzeba będzie naprawdę, naprawdę dobrej drużyny, żeby pokonać Francję.”

Niemcy zajmują w myśleniu Hamanna inny rodzaj miejsca, na styku zawodowej oceny i osobistego zaangażowania. Analiza kadry była szczera. Undav, używany dotąd jako rezerwowy dający impuls, powinien w tej roli pozostać.

„Prawdopodobnie jest najlepszym zmiennikiem, super–subem tego turnieju. Jest pewnie najlepszym zawodnikiem wchodzącym z ławki na tych mistrzostwach. Więc po co to zmieniać? Bo wszyscy wiedzą, że gdy on wchodzi” on, na całym stadionie czuć przypływ energii. Zespół dostaje impuls, a wszyscy mówią: „O, wchodzi na boisko. Mamy szansę.”*

Ten efekt psychologiczny znika w momencie, gdy staje się on oczekiwany od pierwszego gwizdka. Broń działa, ponieważ była wstrzymywana. Sané nie dowiózł w pierwszych dwóch meczach. Wirtz się aklimatyzuje. Musiala, pięć miesięcy po poważnej kontuzji, był jak na swoje standardy anonimowy. Brak Schlotterbecka pozbawił strukturę defensywną balansu z lewą nogą. Mecha był najlepszym niemieckim zawodnikiem w turnieju i może z niego wyjść jako jeden z najbardziej obserwowanych pomocników w Europie.

Jeśli chodzi o fazę grupową jako koncepcję, Hamann był pragmatyczny. „Po prostu musisz wyjść z grupy. Nikt o tym nie mówi. Jak już dojdziesz do najlepszej 32, najlepszej 16, nikogo nie obchodzi, jak wyszedłeś z grupy, jak grałeś w grupie. Wtedy to ma znaczenie.”

Odczyt Cranka na temat rynku Bitcoina był zbudowany w oparciu o tę samą logikę długiego cyklu. Opisał zajmowanie krótkich pozycji blisko szczytu, zamykanie ich w drodze w dół i obserwowanie czteroletniego cyklu zmierzającego w stronę tego, co postrzega jako podłogę. „Bitcoin jest dokładnie tam, gdzie powinien być. Moje poziomy teraz to złota kieszeń pomiędzy 54 a 57. Czekam na jeszcze jedną dużą kapitulację, która naprawdę cię przestraszy, a wtedy, bazując na teorii czteroletniego cyklu, możemy rozpocząć naszą fazę akumulacji i formowania dna, które dla mnie jest pomiędzy 41 a 46 000.” Mario określił własny przedział na 43 000 do 45 000 i uważał, że dno pojawi się w ciągu 100 dni od tej sesji. Joseph zgodził się co do przedziału. Różnica dotyczyła głównie czasu.

Czarne konie i 18-latek grający jak weteran

Wśród reprezentacji, które przykuły jego uwagę, Hamann najpierw wskazał gospodarzy. Kanada była wyjątkowa. Meksyk przeciwko Anglii na Aztece, z wysokością i pełnym stadionem, nie byłby dla nikogo komfortowym losowaniem. „To nie będzie łatwy mecz. Jeśli zagrają w Mexico City, na Aztece, z wysokością, nie jest łatwo ich tam pokonać.”

Największe wrażenie zrobiła Republika Południowej Afryki. „Sposób, w jaki zagrali wczoraj. To było absolutnie genialne. Nikt nie dawał im szans, a jednak są w najlepszej 32.”

Japonia była jego najgroźniejszym wyborem spoza tradycyjnych potęg. „Myślę, że Japonia jest naprawdę niebezpieczną drużyną. Pokonali Niemcy cztery lata temu w Katarze. Myślę, że Hiszpanię też pokonali. Oni mają tę wizję. Chcą, chyba przed 2050 rokiem, zostać mistrzami świata. Chcą wygrać Puchar Świata. Nie jestem pewien, czy wydarzy się to w tym roku. Ale to jest naród, który poprawia się rok po roku po roku.”

Wybrzeże Kości Słoniowej pojawiło się bez podpowiedzi. „Pierwsze 60 minut przeciwko Niemcom, myślę, że zagrali wyjątkowo dobrze. Niemcy byli gorsi w każdym aspekcie.” Drużyna, która przez godzinę przewyższa Niemcy w wielkim turnieju, to nie przypadek. To niebezpieczny zespół na przyszłość.

Przy temacie Maroka, Hamann sam z siebie wskazał 18-letniego środkowego pomocnika. Słyszał o tym zawodniku przed turniejem. Zobaczył go w akcji. Potem jeszcze raz sprawdził jego wiek.

„Genialny. 18 lat, a dojrzałość, z jaką gra, była dla mnie niewiarygodna. Słyszałem o nim wcześniej, potem go zobaczyłem, potem musiałem sprawdzić jeszcze raz. Ile on ma lat? 18. Bo zazwyczaj środkowi pomocnicy wchodzą w najlepszy wiek w wieku 22–24 lat, bo doświadczenie bardzo dużo znaczy. Ale sposób, w jaki on gra, jak jest opanowany. W wieku 18 lat, niewiarygodne.”

Najtrudniejsi przeciwnicy. Najlepsi koledzy z drużyny.

Na pytanie o pomocnika, który najbardziej uprzykrzał mu karierę, Hamann nie zawahał się. Byli zawodnicy na przestrzeni lat, którzy próbowali wejść mu do głowy, chcieli zaciągnąć go w rozmowę na boisku, szukali sposobu, by sprowokować reakcję. „Nigdy nie rozmawiałem z przeciwnikiem i bardzo rzadko rozmawiałem z sędzią. Więc to mnie tak naprawdę nie ruszało.”

Frustracja związana z Patrickiem Vieirą była zupełnie inna: chodziło wyłącznie o jakość.

„Najbardziej frustrujący był prawdopodobnie najlepszy, przeciwko któremu grałem, bo był jak Rolls-Royce. Był szybki, silny, potrafił podać, grał w wyjątkowej drużynie Arsenalu. To nie była żadna przyjemność grać przeciwko niemu, bo był tak dobry. Dla mnie był najlepszy i nigdy nie miałem frajdy z gry przeciw niemu.”

Tamten Arsenal był tłem, które wszystko pogarszało. Vieira w przeciętnej drużynie to jeden problem. Vieira w jednej z najlepszych klubowych ekip, z jakimi mierzył się w całej karierze, to zupełnie inny, bardzo trudny wieczór.

Po drugiej stronie bilansu, pytanie o supergwiazdy i drużyny przyniosło jedno z najjaśniejszych stwierdzeń sesji. Messi, Mbappé, Ronaldo, Haaland: czy to oni są powodem, dla którego drużyny wygrywają, czy może jest odwrotnie?

„To musi być drużyna. Ale myślę, że wszyscy ci goście wiedzą, że nie mogliby odnieść sukcesu bez drużyny. Samemu jesteś nikim. Nieważne, jak dobrzy są, potrzebujesz jeszcze 10 innych zawodników. I myślę, że najlepszym przykładem był ostatni Puchar Świata, gdzie naprawdę 10 zawodników pracowało dla Messiego, a on zrobił różnicę. I tak to powinno wyglądać, bo jako drużyna musisz zabezpieczyć wszystkie pole.”

Jeśli chodzi o następnego niemieckiego supergwiazdora, Hamann był bezpośredni. „Powiedziałem, że on jest zbyt dobry, żeby mu się nie udało, bo to najlepszy zawodnik, jakiego widziałem w niemieckiej koszulce w ostatnich 20 latach.” Wirtz miał trudny debiutancki sezon w Liverpoolu. Nowy menedżer zmienia warunki. Mechę postrzega jako głęboko niedocenianego. „To nie jest efektowny zawodnik, ale robi rzeczy, których nikt nie chce robić. Sprawia, że wszystko jest naprawdę bardzo efektywne. Ma szybkość, ma fizyczność, potrafi strzelić gola. Myślę, że Mecha był bardzo niedoceniany w ostatnich latach. Możemy go nawet zobaczyć w wielkim klubie po Pucharze Świata, bo teraz wszyscy zwrócili na niego uwagę.”

Zero emocji. Zero wyjątków.

Fernando zbudował most między dwiema połowami sesji: trenerzy zmieniają systemy w trakcie meczu, gdy plan przestaje działać, a traderzy zmieniają pozycje, gdy rynek idzie przeciwko nim. Każdy z panelistów opisał, jak radzi sobie z tą chwilą.

Odpowiedź Cranka była najbardziej kategoryczna. „Zero emocji w day tradingu. Stajesz naprzeciw robotów. W tych algorytmach emocje nie istnieją. I każdy, kto handluje zawodowo albo dopiero zaczyna, musi zrozumieć, że będziesz tak zobojętniały, że robisz to samo każdego dnia. Ale to jest system. I kiedy doprowadzisz go do stanu, w którym działa na twoją korzyść i masz go dopracowanego, nie wprowadzasz tych korekt.”

Jego podsumowanie wyboru, który leży w centrum tradingu, było najbardziej dosadną linią sesji: „Chcesz mieć rację czy chcesz być bogaty?”

Mario zgodził się bez zastrzeżeń. „Zero emocji w tradingu. To najgorsze, co możesz zrobić. Musisz po prostu wyłączyć emocje. Po prostu trzymać się planu. Każdego dnia robić to samo, co działa. A emocje nie działają.”

Joseph opisał, co dzieje się po wybiciu stop lossu, momencie, który dla większości traderów jest bardziej dezorientujący niż sama strata. „Zostać wybitym na stop lossie i patrzeć, jak cena idzie z powrotem w górę, to jedna z najbardziej irytujących rzeczy w tradingu. Ale mam osobistą zasadę: po stop lossie biorę krótką przerwę, może 15–30 minut, zanim otworzę jakąkolwiek nową transakcję. To chroni mnie przed revenge tradingiem. To jak zawodnik, który pudłuje rzut karny. Najlepszy wziąłby oddech, zanim zagra dalej, a nie reagował emocjonalnie. Każda strata to lekcja, ale revenge trading zwykle zamienia jeden błąd w dwa.”

Crank zakończył, wracając do cyklu i tego, co oznacza on dla publiczności oglądającej teraz. „Teraz bardziej niż kiedykolwiek trzeba odciąć cały szum i naprawdę się skupić, bo to moment, w którym oddzielasz chłopców i dziewczyny od mężczyzn i kobiet. Bądź brutalny w swojej edukacji właśnie teraz, bo to moment, w którym zmienia się życie.”

Którą drużyną jest Bitcoin?

Fernando poprosił panel, by przyporządkował główne aktywa narodowym drużynom na turnieju.

Brazylia zebrała alokację Bitcoina od większości panelistów. Najdłuższy dorobek, najgłębsza globalna baza fanów, punkt odniesienia, do którego porównuje się wszystko inne, niezależnie od obecnych wykresów. Joseph przypisał Bitcoina Argentynie, z konkretnym powodem: mistrzostwami świata 2022, gdzie dziesięciu zawodników całkowicie podporządkowało się jednemu, a ten jeden dowiózł. To, jego zdaniem, najdokładniejsze odzwierciedlenie tego, jak cały ekosystem Bitcoina funkcjonuje wokół jednej tezy.

Francja została Ethereum w oczach większości – technicznie fundamentalna, oczekiwana gra na najwyższym poziomie, oceniana względem standardu ustalonego lata temu, którego nikt jeszcze nie przebił. Portugalia przypadła Solanie: szybka, bezpośrednia, napędzana talentem, z jednym zawodnikiem, którego obecność zmienia każde wyliczenie. Mario wyłamał się z grupy i wskazał Hiszpanię lub Holandię jako zaskakujące przydziały, drużyny, które mogą przekroczyć oczekiwania tak, jak aktywo może to zrobić, gdy jego narracja dogania fundamenty.

Na pytanie, który z głównych faworytów turnieju odpadnie najwcześniej, najwięcej głosów padło na Francję, potem na Niemcy. Mario, od trzydziestu lat kibic niemieckiej piłki, skrzyżował palce zamiast podawać nazwiska.

Lekcja ze Space Zoomex

Nicią łączącą obie połowy sesji było to, co pozostaje nienaruszone, gdy sytuacja się zmienia i pierwotny plan przestaje obowiązywać.

Filozofia Hamanna jako pomocnika – nie zmieniać procesu przy 3:0 na plus ani 3:0 na minus – to ta sama dyscyplina, którą traderzy opisali jako granicę między konsekwentnym wykonaniem a emocjonalną reakcją. Nie chodzi o tłumienie świadomości, że sytuacja się zmieniła. Chodzi o to, by z góry zdecydować, co zrobisz, gdy tak się stanie.

Finał Ligi Mistrzów 2005 roku nie jest opowieścią o nadziei, momentum czy magii konkretnej nocy. To historia drużyny, która, przegrywając trzema bramkami, dalej robiła właściwe rzeczy we właściwej kolejności, aż warunki się zmieniły. „Gdyby nie było błędów, nie byłoby bramek,” powiedział Hamann. To dotyczy obu stron boiska. Drużyna, która zachowuje strukturę w kryzysie, nie…stwórz otwarcie. Tworzy ono warunki do tego, by otwarcie mogło się pojawić.

Pytanie Cranka jest tak samo trafne. W piłce nożnej i na rynkach odpowiedź na pytanie, czy wolisz mieć rację, czy być bogatym, determinuje twoje zachowanie, gdy wynik meczu lub wykres mówi ci coś, czego nie chcesz usłyszeć.

Światowa Pucharowa Deklaracja Wpływu Zoomex trwa przez kolejne trzy odcinki, każdy z nowym piłkarskim gościem, nową wybraną organizacją charytatywną i zapisaną prognozą. Brazylia wygra mistrzostwa świata. Didi Hamann tak powiedział, a pula charytatywna na rzecz bezdomnych w Monachium zależy od tego, czy Japonia pokona pierwszy etap.

O Zoomex

Założony w 2021 roku Zoomex jest globalną platformą do handlu kryptowalutami z ponad 3 milionami użytkowników w ponad 35 krajach i regionach, oferującą ponad 600 par handlowych. Kierując się podstawowymi wartościami „Prosty × Przyjazny dla użytkownika × Szybki”, Zoomex jest zaangażowany w zapewnianie uczciwego, rzetelnego i przejrzystego, wysokowydajnego, łatwo dostępnego i godnego zaufania doświadczenia handlowego.

Jako oficjalny partner zespołu Haas F1 oraz globalny partner ambasadorski bramkarza Emiliano Martíneza, Zoomex przenosi to samo skupienie na szybkości, precyzji i dyscyplinie z toru wyścigowego i boiska do handlu. Platforma posiada licencje regulacyjne, w tym Canada MSB, U.S. MSB, U.S. NFA oraz Australia AUSTRAC, i przeszła audyty bezpieczeństwa przeprowadzone przez Hacken.

Zastrzeżenie: To treści osób trzecich dostarczone przez wydawcę i opublikowane wyłącznie w celach informacyjnych. Yellow nie weryfikuje niezależnie zawartych tu oświadczeń i nie ponosi odpowiedzialności za błędy ani pominięcia. Żadne z powyższych nie stanowi porady inwestycyjnej, prawnej, księgowej lub podatkowej ani zachęty do kupna lub sprzedaży jakichkolwiek aktywów.
Najnowsze komunikaty prasowe
Pokaż wszystkie komunikaty prasowe
Najnowsze wiadomości
Pokaż wszystkie wiadomości