Claude Fable 5 firmy Anthropic traci dostęp w ramach subskrypcji 7 lipca. Po tym terminie model kosztuje dwa razy więcej niż Claude Opus 4.8, co skłania wielu użytkowników do powrotu do tańszej opcji.
Kluczowe punkty:
- Fable 5 pozostaje wliczony w płatne plany Anthropic tylko do 7 lipca, potem przechodzi na rozliczanie z puli kredytów.
- Kredyty kosztują 10 USD za milion tokenów wejściowych i 50 USD za milion wyjściowych, czyli dwukrotność stawek Opus 4.8.
- Odrzucone żądania do Fable 5 są przekierowywane do Opus 4.8, który – jak twierdzi wielu użytkowników – już wystarcza im do codziennej pracy.
Cennikowy urwisko Fable 5
Model wrócił do użytkowników na całym świecie 1 lipca, około trzy tygodnie po tym, jak spór o jailbreak zmusił go do zejścia z linii przez większość czerwca i zdestabilizował deweloperów, którzy na nim polegali.
Regulatorzy znieśli awaryjny nakaz eksportowy stojący za tym blackoutem, a Anthropic przywrócił model w płatnych planach, ale tylko na połowę tygodniowego limitu wykorzystania każdego użytkownika. Ten okres ulgowy miał jednak deadline.
Po dzisiejszym dniu subskrybenci, którzy chcą nadal korzystać z Fable 5, muszą przejść na naliczane kredyty, które kosztują 10 USD za milion tokenów wejściowych i 50 USD za milion wyjściowych – dwukrotność opłat za Opus 4.8. Zmiana czyni go najdroższym modelem w ofercie Anthropic, a dostęp kończy się w momencie wyczerpania kredytów, bez automatycznego przełączenia na inny model.
Model szybciej zużywa też limity w planach niż Opus 4.8 przy tej samej pracy. Anthropic przedstawia Fable 5 jako model do zadań długoterminowych i twierdzi, że jego przewaga nad Opus 4.8 rośnie wraz z długością i złożonością zadań. Przy krótszych pracach oba modele są znacznie bliżej siebie.
Przeczytaj też: Dlaczego Tether odwrócił się od europejskich zasad MiCA dla stablecoinów
Dlaczego wygrywa Opus 4.8
Analitycy twierdzą, że Opus 4.8 pozostaje rozsądnym domyślnym wyborem do większości codziennej pracy, a Fable 5 uzasadnia swoją cenę tylko przy długich, autonomicznych zadaniach, w których tańsze modele się wykładają. Jeden z wieloletnich felietonistów napisał, że zrezygnuje z aktualizacji do codziennych zadań i pozostanie przy modelu, za który już płaci.
Jego głównym zmartwieniem jest niezawodność. Fable 5 po cichu przekierowuje oflagowane prompt’y do Opus 4.8, więc użytkownik pracujący pod presją czasu nie zawsze wie, który model odpowie na jego zapytanie.
Anthropic ostrzega, że nawet rutynowe kodowanie i debugowanie może uruchomić jego bardziej restrykcyjny filtr, choć takie przekierowania nie są rozliczane po wyższej stawce Fable.
Ten sam felietonista wskazał jeszcze dwa zastrzeżenia. Zwrócił uwagę na zmieniające się, nie w pełni zdefiniowane ograniczenia bezpieczeństwa Fable i na jego nieudowodnioną szybkość; planuje odczekać kilka stabilnych miesięcy – tak jak zwleka z instalacją nowego systemu operacyjnego – zanim powierzy mu poważną pracę.
Pierwszy miesiąc Fable 5 tylko wzmocnił tę ostrożność.
Anthropic wypuścił model 9 czerwca, po czym trzy dni później go wycofał, gdy badacze Amazonu wykryli metodę obchodzącą jego zabezpieczenia. Blackout dotknął każdego użytkownika, ponieważ nakaz eksportowy blokował dostęp cudzoziemcom, a Anthropic nie miał sposobu, by w czasie rzeczywistym weryfikować narodowość.
Następny artykuł: SpaceX wchodzi do indeksu Nasdaq i wywołuje zakupową falę wartą 4,3 mld USD





