Midjourney przejęło aplikację astrologiczną Co-Star, wykonując pierwszy duży krok w stronę rynku Consumer Apps. Tym samym laboratorium znane z generowania obrazów AI oficjalnie debiutuje jako twórca oprogramowania konsumenckiego.
Założycielka Co-Star dołącza do zespołu Midjourney, by współtworzyć – jak firma to określa – pierwszą linię własnych aplikacji.
Transakcja oznacza wyraźny zwrot strategiczny dla spółki, która dotąd budowała markę wyłącznie na generowaniu obrazów i wideo przy użyciu sztucznej inteligencji.
Midjourney celuje w masowego użytkownika przez aplikacje konsumenckie
Od startu w 2022 r. Midjourney działał praktycznie wyłącznie poprzez Discord – bez własnej, odrębnej aplikacji i bez typowego produktu konsumenckiego. Przejęcie Co-Star to zmienia, jak firma poinformowała.
Co-Star, uruchomiona w 2019 r. przez Banu Guler, stała się jedną z najczęściej pobieranych aplikacji astrologicznych w USA, osiągając dziesiątki milionów użytkowników i pozyskując ok. 15 mln dol. finansowania m.in. od Index Ventures.
Co-Star od początku wyróżniała się podejściem „AI-first”. Wykorzystywała przetwarzanie języka naturalnego do generowania spersonalizowanych horoskopów, opartych na danych astronomicznych NASA i precyzyjnych wyliczeniach kosmogramu.
W przeciwieństwie do typowych aplikacji astrologicznych, Co-Star tworzyła teksty odczuwane jako osobiste i bardzo konkretne. To doświadczenie – zbudowane na konwersacyjnej warstwie AI – jest dokładnie tym typem interfejsu, który Midjourney chce teraz skopiować w szerszym portfelu aplikacji konsumenckich.
Dołączenie Guler do Midjourney na pełen etat, zamiast prostego wyjścia gotówkowego, sugeruje konstrukcję transakcji opartą na jej dalszym zaangażowaniu w rozwój produktu.
Taka retencja założyciela jest rzadka nawet w tzw. acqui-hire i wskazuje, że Midjourney traktuje przejęcie jako fundament budowy nowej jednostki Consumer Apps, a nie jednorazowy zakup.
Od API do obrazów do pełnoprawnej spółki z aplikacjami konsumenckimi
Model biznesowy Midjourney opierał się dotąd niemal wyłącznie na subskrypcyjnym dostępie do modeli generujących obrazy i wideo. Firma nie ma przychodów reklamowych, nie jest obecna w sklepach z aplikacjami, a jej bezpośrednie relacje z okazjonalnymi użytkownikami są ograniczone.
Baza subskrybentów to głównie projektanci, marketerzy i profesjonaliści z branży kreatywnej.
Przejęcie Co-Star to wyraźny zakład, że kolejną dużą powierzchnią wzrostu będą aplikacje konsumenckie. Logika kategorii jest jasna: użytkownicy przyzwyczajeni już do chatbotów AI, wyszukiwania zasilanego AI i treści generowanych algorytmicznie coraz łatwiej akceptują aplikacje „AI-first” projektowane wokół osobowości, autoekspresji i codziennych nawyków.
Aplikacje astrologiczne leżą na przecięciu wszystkich tych trendów.
Midjourney nie jest jedynym laboratorium AI wykonującym taki zwrot. Startup Cognition, skoncentrowany na kodowaniu z użyciem AI, przejął Poke – asystenta AI w formie konwersacji SMS – w transakcji wyceniającej Poke na niski poziom dziewięciocyfrowy. Oba przejęcia pojawiają się w tym samym momencie i wzmacniają tę samą tezę: kolejna fala tworzenia wartości w AI przesuwa się w stronę aplikacji konsumenckich i retencji użytkownika, a nie samej wydajności modeli.
Zobacz też: Opus 5 nadchodzi: nowy flagowy model AI Anthropic tnie koszty i goni czołowych rywali
Co-Star napisała podręcznik, który Midjourney chce teraz wykorzystać
Ścieżka rozwoju Co-Star jest kluczowa, bo to właśnie ten wzorzec Midjourney najwyraźniej kupuje.
Aplikacja rosła bez płatnych kampanii, maksymalnie wykorzystując efekt mediów społecznościowych. Jej powiadomienia – często bezpośrednie i lekko niepokojące („Bądź bardziej szczery w tym, czego nie wiesz” czy „Dziś: nie rób nic”) – stały się elementem kultury internetowej.
Użytkownicy robili zrzuty ekranu i masowo się nimi dzielili. Aplikacja rosła dzięki społecznemu dowodowi słuszności.
Ta wirusowość nie była przypadkiem.
Guler i jej zespół od początku projektowali produkt pod „shareowalność”, rozumiejąc, że spersonalizowany wynik AI z odrobiną charakteru rozchodzi się po sieci znacznie lepiej niż komunikat anonimowy i generyczny. To lekcja, której wiele laboratoriów AI – skoncentrowanych na benchmarkach i kontraktach API – wciąż w pełni nie przyswoiło.
Obrazy generowane przez Midjourney już dziś mają cechy wirusowe.
Użytkownicy rutynowo publikują je w mediach społecznościowych. Czego brakowało firmie, to codziennego „haka” – powodu, by wracać do aplikacji nawet wtedy, gdy nie prowadzi się konkretnego projektu kreatywnego.
Strategia aplikacji konsumenckich natywnych dla AI, oparta na modelu Co-Star – krótkie, osobiste, łatwo udostępnialne komunikaty – może ten problem rozwiązać.
Co dalej po przejęciu Co-Star przez Midjourney
Transakcja zamyka się w momencie, gdy cały rynek aplikacji konsumenckich wykorzystujących AI wyraźnie przyspiesza. OpenAI dodało tryb głosowy do aplikacji desktopowej ChatGPT, rozwija integracje z systemami dokumentacji medycznej i uruchomiło ChatGPT Health dla uprawnionych użytkowników w USA. Każde duże laboratorium AI próbuje przejść z roli narzędzia użytkowego do roli codziennego nawyku.
Midjourney szuka innego punktu wejścia.
Zamiast konkurować bezpośrednio z ChatGPT w obszarze uniwersalnej asysty, firma celuje w doświadczenia silnie emocjonalne, związane z tożsamością użytkownika. Astrologia to tylko jeden z przykładów.
Szerzej chodzi o kategorie wellness, osobowość, relacje i autorefleksję – obszary, w których użytkownicy wracają każdego dnia i chętnie dzielą się wynikami z innymi.
Marka Co-Star i jej baza użytkowników dają Midjourney natychmiastowy przyczółek w tym segmencie. Doświadczenie Guler w budowaniu od zera wirusowej aplikacji konsumenckiej dostarcza natomiast zasób znacznie trudniejszy do kupienia: wiedzę operacyjną o tym, co sprawia, że ludzie naprawdę otwierają aplikację każdego poranka.
Czytaj dalej: Wycena Anduril eksploduje do 100 mld dol.





