Vitalik Buterin, współzałożyciel Ethereum (ETH), zaproponował zintegrowanie technologii rozproszonych walidatorów bezpośrednio z protokołem stakingu sieci. Ruch ten ma zwiększyć odporność sieci i zmniejszyć złożoność techniczną dla posiadaczy z dużymi pozycjami w ETH.
Co się stało: propozycja protokołu DVT
Technologia rozproszonych walidatorów pozwala walidatorom działać na wielu maszynach zamiast polegać na jednym węźle.
W obecnych implementacjach kryptograficzny klucz walidatora jest dzielony między kilka węzłów, które wspólnie podpisują komunikaty. System działa poprawnie tak długo, jak więcej niż dwie trzecie węzłów zachowuje się uczciwie.
Propozycja Buterina ma zastąpić istniejące zewnętrzne warstwy koordynacji rozwiązaniem na poziomie protokołu.
Walidatorzy z wystarczającą ilością ETH mogliby zarejestrować do 16 indywidualnych kluczy, tworząc wiele wirtualnych tożsamości, które działają niezależnie, ale są rozpoznawane przez Ethereum jako jedna jednostka.
Sieć akceptowałaby działania, takie jak propozycje bloków czy atestacje, tylko wtedy, gdy minimalna liczba tych tożsamości je podpisze, zgodnie z progiem zdefiniowanym przez użytkownika.
„Ten projekt jest niezwykle prosty z perspektywy użytkownika” – napisał Buterin.
Zobacz też: Ethereum Reserves Hit 10-Year Low Across Exchanges As Price Falls Below $3K
Dlaczego to ważne: dążenie do decentralizacji
Propozycja celuje w dwa problemy. Stakerzy dbający o bezpieczeństwo, w tym duzi indywidualni posiadacze i instytucje, mogliby prowadzić bezpieczniejsze konfiguracje wielowęzłowe bez polegania na scentralizowanych dostawcach usług stakingu.
Rozwiązanie mogłoby także poprawić ogólną decentralizację stakingu, zachęcając dużych posiadaczy do uruchamiania własnej infrastruktury zamiast delegowania środków do dominujących usług.
Propozycja pozostaje na razie koncepcją badawczą, wymagającą dalszej dyskusji przed ewentualnym włączeniem do protokołu Ethereum.
Czytaj dalej: 2026 Will See Brutal Pruning Across Crypto, Pantera Warns

