Ekosystem
Portfel

Dlaczego rentowności obligacji i ceny ropy ściągają Bitcoina w kierunku 58 000 USD

Dlaczego rentowności obligacji i ceny ropy ściągają Bitcoina w kierunku 58 000 USD

Bitcoin (BTC) jest notowany w okolicach 66 000 USD pod koniec marca 2026 r. – około 48% poniżej historycznego szczytu z października 2025 r. na poziomie 126 000 USD – a otoczenie makroekonomiczne wywierające presję na ten aktyw pogorszyło się w ostatnim miesiącu jeszcze bardziej.

Rentowność 10‑letnich amerykańskich obligacji skarbowych osiągnęła 4,48% 28 marca, najwyższy poziom od lipca 2025 r., podczas gdy cena ropy Brent wzrosła o około 55% od początku konfliktu USA–Iran i kształtuje się w okolicach 110 USD za baryłkę.

Rezerwa Federalna utrzymała 18 marca stopy procentowe na poziomie 3,50–3,75% i zasygnalizowała tylko jedną obniżkę w tym roku, podczas gdy rynek kontraktów futures wycenia obecnie niemal 50‑procentowe prawdopodobieństwo podwyżki stóp do grudnia – to wyraźne odwrócenie wcześniejszych oczekiwań dwóch obniżek. Dla aktywa, które przez większość 2024 r. i początku 2025 r. rosło w oparciu o obietnicę tańszego pieniądza, takie warunki oznaczają środowisko płynności, które jest aktywnie wrogie.

Zbieżność rosnących rentowności, inflacji napędzanej cenami ropy i zakłóceń geopolitycznych stworzyła to, co traderzy z rynku długu nazywają „grawitacją makro” – siłę, która mechanicznie wysysa kapitał z niestabilnych, bezdochdowych aktywów i przekierowuje go w stronę gwarantowanych zysków na obligacjach rządowych.

Bitcoin, który nie generuje żadnych przepływów pieniężnych ani dochodu, jest szczególnie narażony na tę dynamikę.

Pytanie, przed którym stoją traderzy, nie brzmi już, czy te przeciwne wiatry mają znaczenie – 48‑procentowy spadek od październikowego szczytu już na nie odpowiedział – lecz gdzie znajduje się poziom dna, jeśli warunki się nie poprawią lub wręcz ulegną pogorszeniu.

Dlaczego rentowności obligacji skarbowych mają znaczenie dla Bitcoina

Rentowność 10‑letnich amerykańskich obligacji skarbowych jest punktem odniesienia, względem którego kapitał instytucjonalny ocenia każdy inny aktyw na świecie. Reprezentuje „stopę wolną od ryzyka” – zwrot, jaki inwestor może uzyskać przy praktycznie zerowym ryzyku niewypłacalności, pożyczając pieniądze rządowi USA.

Gdy ta stopa rośnie, każdy ryzykowny aktyw musi uzasadnić oczekiwany zwrot względem nowej, wyższej stopy bazowej.

Przy poziomie 4,48% rentowność 10‑latki osiągnęła 23 marca najwyższy poziom od ośmiu miesięcy, napędzany konfliktem na Bliskim Wschodzie i obawami o inflację.

Rentowność 30‑letnich obligacji znajdowała się w pobliżu 4,92%, zbliżając się do psychologicznie ważnego progu 5%. CNBC podało, że traderzy „ograniczyli oczekiwania dotyczące obniżek stóp Fed w tym roku”, a rentowność 2‑letnich obligacji – terminu najbardziej wrażliwego na krótkoterminową politykę Fed – w ciągu kilku tygodni skoczyła niemal o 60 punktów bazowych, do 3,96%.

Mechaniczna zależność jest prosta. Fundusz emerytalny, fundacja czy państwowy fundusz majątkowy alokujący kapitał staje przed binarnym wyborem: przyjąć gwarantowane 4,5% od rządu USA, albo podjąć ryzyko zmienności aktywa takiego jak Bitcoin, który spadł o 48% w ciągu pięciu miesięcy i nie oferuje żadnego dochodu. Dla większości instytucjonalnych alokatorów kapitału to wcale nie jest trudna decyzja. Gdy pewność jest tak dobrze wynagradzana, kapitał płynie w stronę pewności.

Wrażliwość Bitcoina na tę dynamikę jest widoczna w danych.

Najsilniejsza hossa tego cyklu – z około 25 000 USD pod koniec 2023 r. do 126 000 USD w październiku 2025 r. – zbiegła się z okresem, w którym rynek wyceniał agresywne obniżki stóp przez Fed.

Odwrócenie tych oczekiwań zbiegło się z odwróceniem trendu cenowego. Korelacja nie jest idealna, ale kierunkowa zależność pomiędzy zacieśnianiem warunków płynności a słabością Bitcoina jest jednym z najbardziej konsekwentnych wzorców w historii tego aktywa.

Czytaj także: BNP Paribas Offers Bitcoin, Ethereum ETNs To French Retail Clients

Szok na rynku ropy i pułapka inflacyjna

Wojna z Iranem doprowadziła do największego w nowoczesnej historii zakłócenia podaży ropy na świecie, jak ocenił dyrektor wykonawczy Międzynarodowej Agencji Energetycznej, Fatih Birol, który 23 marca ostrzegał, że sytuacja jest „bardzo poważna” i „znacznie gorsza niż dwa szoki naftowe z lat 70. oraz łączne skutki wojny Rosja–Ukraina na rynku gazu”.

Zamknięcie cieśniny Ormuz – przez którą normalnie przepływa około 20% światowego handlu ropą i gazem – wyeliminowało z rynku szacunkowo 10 mln baryłek dziennie, według stratega geopolitycznego Marko Papica z BCA Research, na którego powołało się CNBC w relacji.

Ropa Brent osiągnęła szczyt w pobliżu 126 USD za baryłkę w trakcie konfliktu i była notowana w okolicach 110 USD pod koniec marca.

Goldman Sachs podniósł swoją prognozę dla Brent do 110 USD na marzec i kwiecień, ostrzegając, że jeśli przepływy przez Ormuz utrzymają się na poziomie 5% normy przez 10 tygodni, dzienne ceny Brent „prawdopodobnie przekroczą rekordowy poziom z 2008 r.” wynoszący 147 USD.

Dla Bitcoina szok na rynku ropy tworzy problem dwuetapowy. Po pierwsze, podwyższone koszty energii bezpośrednio podbijają odczyty inflacji, utrudniając Fedowi uzasadnienie cięć stóp.

Po drugie, rosnące koszty energii bezpośrednio zwiększają własne koszty produkcji Bitcoina – energia elektryczna stanowi 75–85% miesięcznych wydatków kopalni, a średni koszt wytworzenia jednego BTC wzrósł do około 88 000 USD, według danych Checkonchain przytoczonych przez CoinDesk.

Przy kursie Bitcoina około 25% poniżej kosztu produkcji, górnicy tracą około 19 000 USD na każdej wydobytej jednostce i są zmuszeni sprzedawać rezerwy, aby pokryć koszty operacyjne, co zwiększa podaż na rynku już pozbawionym silnego popytu.

Europejski Bank Centralny i Bank Anglii oba wstrzymały się z decyzją o zmianie stóp 19 marca, powołując się na ryzyko stagflacji wynikające z konfliktu z Iranem. Bank Japonii utrzymał stopy na poziomie 0,75%. Globalnie, środowisko płynnościowe potrzebne kryptowalutom do wzrostów – tani pieniądz, spadające stopy, nastroje risk‑on – jest nieobecne na wszystkich głównych rynkach.

Strefa walki 58 000–60 000 USD

Najbliższe techniczne wsparcie dla Bitcoina znajduje się w strefie 58 000–60 000 USD, poziomie o znaczeniu zarówno historycznym, jak i strukturalnym. BTC dotknął około 60 000 USD na początku lutego, w trakcie najostrzejszej fazy spadków, a 200‑tygodniowa średnia krocząca – najdłuższy wskaźnik trendu dla Bitcoina – przebiega obecnie w pobliżu 59 000 USD.

CoinDesk informował 23 marca, że Bitcoin „konsoliduje się powyżej tego poziomu od prawie dwóch miesięcy, co sugeruje utrzymującą się siłę tego kluczowego wsparcia”. W obecnym cyklu BTC nie spędził dłuższego okresu poniżej 200‑tygodniowej średniej kroczącej, która historycznie stanowiła ostateczne wsparcie w trakcie rynków niedźwiedzia.

Cykl z 2022 r. był jedynym przypadkiem, gdy Bitcoin handlowany był poniżej tego wskaźnika przez dłuższy czas – od czerwca do grudnia tamtego roku.

Doświadczony analityk wykresów Peter Brandt, który trafnie przewidział spadek Bitcoina z 97 000 do 60 000 USD w okresie styczeń–luty, stwierdził 27 marca, że Bitcoin tworzy nowy, spadkowy klin zwyżkujący. Na jego najnowszym wykresie 60 000 USD zostało wskazane jako kluczowy cel, a 49 000 USD jako głębsze potencjalne dno. Brandt opisał obecną strukturę rynku jako zgodną z „klasycznymi” formacjami analizy technicznej, którym Bitcoin „podporządkowuje się lepiej niż większość rynków”.

Jeśli strefa 58 000–60 000 USD nie wytrzyma, ryzykiem nie jest jedynie kolejny spadek o 10%. Chodzi o przełamanie strukturalne, które umieściłoby Bitcoina jednocześnie poniżej 200‑tygodniowej średniej kroczącej i szacowanego kosztu produkcji – kombinacja ostatnio widziana w najgłębszej fazie bessy 2022 r., gdy BTC ustanowił dno w okolicach 15 500 USD.

Czytaj także: Why Canada Banned Crypto Donations That Were Never Used

Ryzyko kapitulacji posiadaczy krótkoterminowych

Populacją najbardziej narażoną na spadek poniżej 60 000 USD jest kohorta posiadaczy krótkoterminowych – adresów, które nabyły Bitcoina w ciągu ostatnich 155 dni. Ich łączna baza kosztowa znajduje się obecnie w przedziale pomiędzy bieżącą ceną a poziomem 60 000 USD, co oznacza, że wielu z nich już jest „pod wodą” lub balansuje w pobliżu progu rentowności.

Gdy cena spada poniżej średniego kosztu nabycia posiadaczy krótkoterminowych, historycznym wzorcem jest kapitulacja: wymuszona sprzedaż napędzana awersją do strat i wezwaniami do uzupełnienia depozytów zabezpieczających.

Tworzy to samonapędzającą się pętlę sprzężenia zwrotnego, w której spadek ceny uruchamia zlecenia obronne, te z kolei generują dalszą sprzedaż, która spycha cenę niżej do kolejnej warstwy stop‑lossów. Dynamika ta jest wzmacniana przez lewarowane pozycje na giełdach instrumentów pochodnych, gdzie kaskady likwidacji mogą wywoływać szybkie, ponadproporcjonalne ruchy.

CoinDesk podał, że około 43% posiadaczy Bitcoina było „pod wodą” pod koniec lutego – odsetek, który prawdopodobnie nieco się poprawił, gdy cena odbiła z 60 000 do przedziału 66 000–70 000 USD, ale wciąż pozostaje wysoki na tle historycznym.

Połączenie posiadaczy ze stratą, wymuszonej sprzedaży przez górników i środowiska makro, które zniechęca do nowych zakupów, tworzy kruchą równowagę, którą pojedynczy negatywny katalizator może łatwo zachwiać.

Czy 40 000 USD jest realne?

Określenie poziomu 40 000 USD jako „ostatecznej ostatniej linii obrony” dla Bitcoina wymaga ostrożnej analizy. Spadek z obecnych poziomów do 40 000 USD oznaczałby dodatkowy zjazd o 40% – łącznie 68‑procentowy spadek od szczytu z października 2025 r.

Choć spadki takiej skali nie są w historii Bitcoina bezprecedensowe (cykl 2022 r. przyniósł 77‑procentowy ruch od szczytu do dołka), warunki prowadzące do poziomu 40 000 USD najpewniej musiałyby wykraczać poza to, co... is currently priced in.

Utrzymujący się ruch w górę do 40 000 USD prawdopodobnie wymagałby jednego lub więcej z następujących czynników: długotrwałego zamknięcia Cieśniny Ormuz, wypychającego ceny ropy powyżej 150 USD i wywołującego globalną recesję; cyklu podwyżek stóp Fed (zamiast obecnego utrzymania poziomu stóp); masowej kapitulacji górników, w wyniku której moc obliczeniowa sieci spadłaby o 40% lub więcej; albo systemowej awarii w kompleksie spotowych ETF-ów na Bitcoina, obejmującej znaczące odpływy, które zmusiłyby depozytariuszy do sprzedawania dużych ilości BTC na mało płynnym rynku.

Własna analiza Brandta wskazała 49 000 USD jako potencjalny cel – poziom mniej więcej w połowie drogi między obecnymi cenami a strefą 40 000 USD.

Żaden prominentny analityk z możliwym do zweryfikowania bilansem trafnych prognoz nie opublikował konkretnego krótkoterminowego celu na poziomie 40 000 USD opierającego się na obecnych warunkach, choć poziom ten w przybliżeniu odpowiada cenie zrealizowanej – średniemu kosztowi nabycia wszystkich istniejących Bitcoinów – który historycznie pełnił rolę głębokiego dna cyklicznego.

Dla długoterminowych posiadaczy i instytucjonalnych strategii akumulacji ruch w strefę 40 000–49 000 USD prawdopodobnie wywołałby istotne zainteresowanie zakupowe. Dział badań Crypto.com charakteryzował obecne otoczenie jako fazę „Kapitulacji Górników” – historycznie późnostadialne zjawisko bessy, które poprzedzało odbicia w styczniu 2015, grudniu 2018 i grudniu 2022.

Przeczytaj także: Warren Demands Answers On Bitmain Probe Tied To Trump Family

Kontrargument: Ekstremalny strach jako sygnał kontrariański

Nie wszystkie dane wskazują w jednym kierunku. Indeks Strachu i Chciwości CoinCodex spadł do poziomu 10 – głęboko w strefie „Ekstremalnego strachu”. Marcowy raport VanEck z połowy 2026 r. stwierdził, że stosunek otwartego zainteresowania opcjami put do call na Deribit wzrósł do 0,84, najwyżej od czerwca 2021 r., przy czym premie za opcje put były 2,5 raza wyższe niż za call.

Odzwierciedla to maksymalne niedźwiedzie pozycjonowanie – a historycznie, maksymalne niedźwiedzie pozycjonowanie było następnie followed by recoveries.

Dane VanEck pokazały, że podobne poziomy podwyższonego nachylenia na opcjach put w ostatnich sześciu latach poprzedzały średnie 90-dniowe stopy zwrotu na poziomie 13% oraz 360-dniowe na poziomie 133%.

Wskaźnik Hash Ribbon – mierzący stres górników poprzez porównanie 30- i 60-dniowych średnich kroczących mocy obliczeniowej – zbliżał się do sygnału odbicia po jednej z najdłuższych kapitulacji w historii, wzorca, który historycznie pokrywał się z głównymi lub lokalnymi dołkami cenowymi.

Kontrariański scenariusz nie wymaga natychmiastowej poprawy otoczenia makro.

Wymaga jedynie, aby obecny poziom strachu był nadmierny w relacji do rzeczywistego ryzyka spadkowego – aby rynek miał już wycenioną większość bólu, a bilans podaży i popytu był ciaśniejszy, niż sugeruje to zachowanie ceny, przy 75% BTC zastakowanych lub trzymanych przez długoterminowych posiadaczy.

Gdzie zbiega się materiał dowodowy

Ciężar dowodów makro – rentowności na ośmiomiesięcznych maksimach, ropa w pobliżu 110 USD, Fed wyceniający potencjalne podwyżki, górnicy operujący przy 21% stracie – opisuje środowisko utrzymującej się presji na aktywa ryzykowne, wśród których Bitcoin jest jednym z najbardziej narażonych.

Strefa 58 000–60 000 USD jest bezpośrednim strukturalnym wsparciem, wspieranym przez 200-tygodniową średnią kroczącą i udokumentowane zainteresowanie zakupowe z lutego. Wybicie poniżej tego poziomu stanowiłoby istotne pogorszenie techniczne, mogące uruchomić kaskady kapitulacji, które charakteryzowały poprzednie dołki bessy.

Scenariusz 40 000 USD, choć nie niemożliwy, wymaga materialnie gorszego wyniku makro niż obecnie wyceniany – przedłużonej wojny, recesji lub systemowego kryzysu płynności. Żadnego z tych zdarzeń nie można wykluczyć, ale żadne nie jest też pewne.

Można z rozsądną dozą pewności stwierdzić, że warunki potrzebne do wznowienia trendu wzrostowego Bitcoina – spadające rentowności, zniżkujące ceny ropy, obniżki stóp Fed, poprawa apetytu na ryzyko – nie są obecne, a geopolityczny katalizator, który mógłby to zmienić (zakończenie konfliktu z Iranem i ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz), pozostaje niepewny zarówno co do terminu, jak i prawdopodobieństwa. Dopóki te warunki się nie zmienią, makroekonomiczna „grawitacja” pozostanie dominującą siłą oddziałującą na to aktywo.

Cena nie spada dlatego, że coś jest nie tak z Bitcoinem. Spada dlatego, że środowisko, w którym funkcjonują wszystkie aktywa ryzykowne, stało się materialnie bardziej wrogie, a Bitcoin – aktywo bez rentowności, zysków i przepływów pieniężnych – jest dokładnie takim instrumentem, który cierpi najbardziej, gdy bezpieczne alternatywy płacą 4,5%.

Przeczytaj następną wiadomość: Nodus Bank CEO Pleads Guilty To $24.9M Fraud, Venezuela Sanctions Evasion

Zastrzeżenie i ostrzeżenie o ryzyku: Informacje zawarte w tym artykule służą wyłącznie celom edukacyjnym i informacyjnym i opierają się na opinii autora. Nie stanowią one porad finansowych, inwestycyjnych, prawnych czy podatkowych. Aktywa kryptowalutowe są bardzo zmienne i podlegają wysokiemu ryzyku, w tym ryzyku utraty całości lub znacznej części Twojej inwestycji. Handel lub posiadanie aktywów krypto może nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Poglądy wyrażone w tym artykule są wyłącznie poglądami autora/autorów i nie reprezentują oficjalnej polityki lub stanowiska Yellow, jej założycieli lub dyrektorów. Zawsze przeprowadź własne dokładne badania (D.Y.O.R.) i skonsultuj się z licencjonowanym specjalistą finansowym przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej.
Dlaczego rentowności obligacji i ceny ropy ściągają Bitcoina w kierunku 58 000 USD | Yellow.com