Circle przedstawiło etapowy plan ochrony USDC (USDC) oraz nadchodzącej sieci Arc przed przyszłymi komputerami kwantowymi, obiecując możliwość odzyskania kont dla użytkowników, którzy przegapią okno migracji.
Kluczowe punkty:
- Circle opublikowało postkwantową białą księgę obejmującą USDC i nadchodzący blockchain Arc.
- Użytkownicy, którzy pominą migrację, nadal będą mogli odzyskać aktywa poprzez kryptograficzne dowody, seedy oraz nakazy sądowe.
- Firma twierdzi, że zwykłe zagrożenia cyberbezpieczeństwa pozostają na razie pilniejsze niż te związane z kwantami.
Trójfazowy plan kwantowy Circle
Emitent stablecoina, który obsługuje token w ponad 30 sieciach blockchain, opublikował swoją mapę drogową w piątek. Dokument wyjaśnia, jak firma planuje przygotować swoje aktywa na dzień, w którym dzisiejsze szyfrowanie przestanie działać.
Stawia to Circle w gronie pierwszych dużych emitentów, którzy nakreślili taki zwrot.
Plan przebiega w trzech etapach: zaczyna się od fazy gotowości, w której mapowane są narażone systemy, następnie przechodzi do fazy przejściowej, w której stara i nowa kryptografia działają równolegle, a na końcu następuje migracja, która może całkowicie wycofać klasyczne schematy podpisów.
Większość blockchainów opiera się na kryptografii krzywych eliptycznych. Wystarczająco potężna maszyna kwantowa mogłaby pewnego dnia wyciągać klucze prywatne z publicznych, co – jak ostrzegła firma – mogłoby przypominać nagłą przepaść, a nie powolny zjazd. Plan chroni też przed atakami „zebrać-teraz-odszyfrować-później”, w których przeciwnicy przechwytują dziś zaszyfrowane dane, by odszyfrować je w przyszłości.
Also Read: Cardano Tops Every Major Chain In Stablecoin Growth, Up 61% In A Week
Podpisy SLH-DSA chronią Arc
Arc, nadchodzący łańcuch firmy, zadebiutuje z kilkoma już wdrożonymi zabezpieczeniami, w tym podpisami SLH-DSA zaprojektowanymi tak, by opierały się atakom kwantowym. Wykorzysta też postkwantową, szyfrowaną komunikację opartą na technologiach HPKE i X-Wing. Prywatność ma być zapewniana przez zaufane środowiska wykonawcze, takie jak AWS Nitro Enclaves, które chronią salda i dane transakcyjne przed podglądem z zewnątrz.
Aktualizacja działających kontraktów jest trudniejsza. Circle przedstawiło plany, by umożliwić aktualizowalnym kontraktom akceptowanie zarówno starych, jak i nowych podpisów, tak aby posiadacze mogli migrować we własnym tempie, jednak niezmienialny kod, taki jak szeroko używana w Ethereum (ETH) funkcja ecrecover, nie może zostać zmieniony.
Firma stwierdziła, że jedynym rozwiązaniem może być tu interwencja na poziomie protokołu.
Plany odzyskiwania zmniejszają obawy przed kwantami
Propozycje dotyczące odzyskiwania należą do najśmielszych pomysłów z białej księgi, wiążąc utracony dostęp z kryptograficznymi dowodami, weryfikacją seedów, zapisami giełd oraz – w razie potrzeby – nakazami sądowymi. Mapa drogowa zaznaczyła też ryzyko kradzieży kluczy walidatorów, które mogłyby przepisywać historię blockchaina w sieciach proof‑of‑stake. Aby temu przeciwdziałać, plan przewiduje migrację walidatorów oraz postkwantowe punkty kontrolne.
Harmonogram odzwierciedla szerszy niepokój w branży. Niektórzy badacze uważają teraz, że komputer kwantowy może złamać kryptografię klucza publicznego do 2030 roku, choć firma podkreśla, że nie ma żadnej pewnej daty. Na razie Circle twierdzi, że tradycyjne ataki pozostają bliższym zagrożeniem.
Read Next: ETH Loses Its Last Floor And Stares Down A Drop Toward $1,800





