Meta w środę udostępniła Muse Code – swojego pierwszego agenta AI do programowania – wyceniając model na 1,25 dolara za milion tokenów wejściowych, poniżej stawek Anthropic i OpenAI.
Najważniejsze informacje:
- Meta uruchomiła w wersji beta Muse Code, pierwszego agenta do programowania, działającego na nowym modelu Muse Spark 1.2.
- Standardowy dostęp przez API kosztuje 1,25 dol. za milion tokenów wejściowych i 4,25 dol. za milion tokenów wyjściowych, z dużo tańszym progiem dla użytkowników dzielących się danymi.
- Modele spółki wciąż odstają od OpenAI i Anthropic w rankingu kodowania DeepSWE.
Muse Code Beta celuje w duże repozytoria
Agent działa bezpośrednio w terminalu, instaluje się jednym poleceniem i przejmuje planowanie, pisanie oraz weryfikację kodu w dużych repozytoriach – zamiast klasycznego podpowiadania pojedynczych linii. Dyrektor generalny Mark Zuckerberg powiedział, że Muse Code jest w stanie realizować pełne zadania inżynierii oprogramowania. Narzędzie jest w wersji beta i działa na Muse Spark 1.2, zaktualizowanym modelu ukierunkowanym na kod, który Meta opracowała i trenowała równolegle z samym agentem.
Gdy zadanie staje się zbyt rozbudowane, Muse Code dzieli je na podzadania między sub‑agentów pracujących równolegle w odizolowanych worktree’ach, dzięki czemu robocza kopia programisty pozostaje nienaruszona. W jednym z wewnętrznych testów agent zbudował sześć funkcji do gry jednocześnie, bez konfliktów w kodzie.
Zobacz także: iPhone 18 Pro Max może być pierwszym z czipem Apple 2 nm, szybszym o 15%
Alexandr Wang: ceny niższe niż Claude Code i Codex
Alexandr Wang, szef Meta Superintelligence Labs, podkreśla, że spółka konkuruje głównie ceną, a nie „gołą” mocą modelu, i określa Muse Code jako solidne narzędzie dla wielu codziennych procesów developerskich.
Deweloperzy płacą w standardowym planie 1,25 dolara za milion tokenów wejściowych oraz 4,25 dolara za milion tokenów wyjściowych.
Tzw. poziom „contributor” kosztuje ponad dziesięć razy mniej, ale w zamian użytkownik musi zgodzić się, by Meta obserwowała sposób korzystania z agenta i wykorzystywała te dane do dalszego treningu modeli.
Klienci, którzy pozostają przy wyższej stawce, mogą natomiast całkowicie wyłączyć swoje projekty z procesu trenowania systemów Meta.
Akcje Meta gwałtownie spadły w ubiegłym tygodniu po publikacji ostrożnej prognozy przychodów i wyraźnego uszczuplenia wolnych przepływów pieniężnych w drugim kwartale – okresie, po którym inwestorzy coraz głośniej pytają, kiedy gigantyczne nakłady zaczną się zwracać. Segment narzędzi do programowania jest jak dotąd jednym z najbardziej dochodowych zastosowań generatywnej AI, a Zuckerberg potrzebuje sposobu na monetyzację setek miliardów dolarów zainwestowanych w centra danych.
Muse Spark wciąż za rywalami w rankingu DeepSWE
Oferta Meta musi jednak obronić się w bezpośrednim porównaniu. Muse Spark 1.1 uzyskał 53% w rankingu DeepSWE 1.1 – teście, który sprawdza agentów kodujących na 113 długotrwałych zadaniach inżynierii oprogramowania przy użyciu tego samego środowiska. GPT-5.6 Sol osiągnął w tym sprawdzianie 73% po lipcowej premierze, a Claude Opus 5 – 74%.
Meta wprowadziła Muse Spark 1.1 na początku lipca, przedstawiając go jako wyraźny krok naprzód wobec pierwszej wersji. Badacze wewnątrz spółki korzystali z niego na co dzień, mimo że wciąż ustępował najmocniejszym konkurentom.
Kilka tygodni później jeden z wiceprezesów poprosił inżynierów z całej firmy, by co najmniej raz w tygodniu zgłaszali poprawkę kodu przez MetaCode, wewnętrznego agenta – tak, by te korekty mogły posłużyć do treningu kolejnych modeli.
Przeczytaj również: Bitcoin może zamienić skrajny strach w paliwo dla rajdu do 75 tys. dol.





