Perp DEX-y podjadają wolumen scentralizowanych giełd. I przyspieszają

XRP cryptocurrency chart showing decline below $2.30 with bearish technical indicators (Image: Shutterstock)
XRP cryptocurrency chart showing decline below $2.30 with bearish technical indicators (Image: Shutterstock)

Segment zdecentralizowanych derywatów właśnie przekroczył pułap, który trzy lata temu większość rynku uznałaby za czystą fantazję.

Protokoły kontraktów perpetualnych działające w pełni onchain mają już łączną kapitalizację rynkową powyżej 18,7 mld dolarów, a dzienny wolumen obrotu dla całej kategorii przekroczył 14 lipca 2026 r. 690 mln dolarów. Mówimy o realnej, rozliczonej, niepowierniczej ekspozycji – nie o papierowych obietnicach zapisanych w księdze zleceń scentralizowanej giełdy.

Timing ma znaczenie.

Bitcoin (BTC) (BTC) porusza się w wąskim przedziale w okolicach 62 tys. dolarów, napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie ciąża na apetyt na ryzyko, a wolumeny spot na scentralizowanych giełdach pozostają słabe. Mimo to onchainowe perpety przyciągają kapitał, rosnące otwarte pozycje i opłaty.

Na pierwszy plan wysuwa się dziś jednak nie historia cenowa, lecz strukturalna.

Jedna uwaga redakcyjna: źródłowy materiał zawierał podwójny link (BTC) jeden po drugim; zachowałem oba, zgodnie z zasadą nienaruszania odnośników. W docelowej publikacji warto rozważyć usunięcie duplikatu.

TL;DR

  • Protokoły onchainowych perpetuali mają łącznie 18,7 mld USD kapitalizacji i wygenerowały 690 mln USD dobowego wolumenu (14 lipca 2026 r.), szybciej domykając lukę wobec CEX‑ów, niż prognozowała większość analityków.
  • Księga zleceń Hyperliquid i model zerowych opłat za gaz wymusiły strukturalną zmianę w tym, jak inwestorzy detaliczni i instytucjonalni korzystają z lewaru w DeFi.
  • Branża rozwarstwia się na modele oparte na AMM, stawiające na kompozycyjność kosztem efektywności cenowej, oraz konstrukcje CLOB, maksymalizujące jakość egzekucji – a dane jasno pokazują, który obóz przejmuje wolumen.
  • Koncentracja przychodów z opłat jest skrajna: trzy największe protokoły zgarniają szacunkowo ponad 70% wszystkich fee w segmencie, ściskając marże 108 pozostałych aktywnych projektów.
  • Regulacyjne „zielone światło” po przyznaniu Circle licencji banku powierniczego przez OCC sygnalizuje makrozwrot, który może przyspieszyć napływ kapitału instytucjonalnego onchain w II połowie 2026 r.

Liczby stojące za pułapem 18 mld dolarów

Z 18,7 mld dolarów kapitalizacji zdecentralizowanych perpetuali na 14 lipca 2026 r. niewiele przypada na długi ogon. CoinGecko monitoruje 111 aktywnych tokenów w tym segmencie, ale efekt Pareta jest drastyczny: trzy największe protokoły odpowiadają za lwią część nagłówkowej wartości, a reszta to szereg niewielkich, często eksperymentalnych platform.

Dzienne 690 mln dolarów obrotu wygląda okazale w oderwaniu od reszty rynku, ale wymaga kontekstu. Sam Binance w podobnych warunkach rynkowych przetwarza według własnych statystyk około 20–30 mld dolarów dziennego wolumenu futures. Relacja wolumenów DEX‑ów do CEX‑ów dla perpetuali w połowie 2026 r. wynosi zazwyczaj 3–5%, zależnie od metodologii. Dystans jest realny i udawanie, że jest inaczej, zaciemniłoby istotniejszy trend: na początku 2022 r. ten wskaźnik był bliżej 0,5%.

Segment zdecentralizowanych perpetuali wypracował 14 lipca 2026 r. 690 mln USD dobowego wolumenu, przy łącznej kapitalizacji 18,7 mld USD rozproszonej na 111 tokenów – wynika z danych kategorii CoinGecko.

Na zmniejszenie luki DEX–CEX działają trzy strukturalne siły. Po pierwsze, jakość egzekucji na czołowych platformach poprawiła się do poziomu, gdzie poślizg na typowych zleceniach detalicznych jest praktycznie nieodróżnialny od scentralizowanych odpowiedników. Po drugie, upadek FTX w listopadzie 2022 r. trwale zmienił sposób, w jaki zaawansowani traderzy patrzą na ryzyko kontrahenta. Po trzecie, infrastruktura Layer 2 i appchainy sprowadziły koszty gazu na topowych platformach niemal do zera, likwidując przewagę kosztową CEX‑ów, która wcześniej zatrzymywała wolumen profesjonalny w świecie scentralizowanym.

Zobacz także: Claude zmienia wartości w zależności od języka. Anthropic nie potrafi wyjaśnić dlaczego

Jak Hyperliquid przepisał podręcznik architektury

Nie ma dziś protokołu, który w ostatnich 18 miesiącach mocniej przedefiniował rynek zdecentralizowanych perpetuali niż Hyperliquid. Projekt całkowicie porzucił model automated market makera, stawiając na w pełni onchainową, centralną księgę zleceń (CLOB) działającą na dedykowanym łańcuchu L1. W praktyce daje to doświadczenie zbliżone do scentralizowanej giełdy: finalność poniżej sekundy, brak opłat za gaz na poziomie aplikacji i głębię księgi zleceń, której konstrukcje oparte na AMM nie są w stanie odtworzyć.

Trajektoria wzrostu Hyperliquid jest dobrze udokumentowana w analityce onchain. Dashboardy Dune Analytics prowadzone przez społeczność pokazują, że w szczytowych momentach II kwartału 2026 r. Hyperliquid odpowiadał za ponad 60% wolumenu zdecentralizowanych perpetuali. Ta koncentracja nie jest wyłącznie skutkiem agresywnych zachęt tokenowych. Platforma ogranicza klasyczne liquidity mining i zamiast tego opiera się na modelu rabatów dla market makerów, zbliżonym do struktur znanych z giełd elektronicznych w tradycyjnych finansach.

Architektura CLOB Hyperliquid pozwoliła tej platformie przejąć w szczycie II kwartału 2026 r. ponad 60% wolumenu zdecentralizowanych perpetuali – wynika z dashboardów Dune tworzonych przez społeczność.

Natywny token protokołu, HYPE, był jednym z najgłośniejszych airdropów końcówki 2024 r. Tokeny trafiły do wczesnych użytkowników, a część analityków wyceniała cały zrzut na ponad miliard dolarów przy szczytowych kursach. Segment liquid‑stakingu HYPE, śledzony przez CoinGecko, odnotował 146‑proc. wzrost kapitalizacji w ciągu zaledwie 24 godzin 14 lipca 2026 r., co sygnalizuje żywe zainteresowanie rynkowe stakingowymi derywatami budowanymi na natywnym mechanizmie dochodowym protokołu. Taka „refleksyjność” – gdzie sukces protokołu napędza popyt na token, ten z kolei motywuje do stakingu, który generuje jeszcze większe wykorzystanie platformy – tworzy dodatnie sprzężenie zwrotne, z którym modele AMM mają wyraźny problem.

Zobacz także: GPT-5.6 Sol vs Terra: który model OpenAI naprawdę daje lepszy stosunek ceny do jakości?

Strukturalny sufit modelu AMM

Zanim dominacja Hyperliquid stała się oczywista, domyślną architekturą perp DEX‑ów był AMM z warstwą wirtualnej płynności. GMX przecierał szlak na Arbitrum (ARB), opierając się na modelu wspólnej puli płynności, w której posiadacze tokena GLP pełnili rolę zbiorowego kontrahenta dla wszystkich transakcji. To elegancko rozwiązywało problem „rozruchu”: nie trzeba było przekonywać profesjonalnych market makerów do wystawiania dwustronnych kwotowań, jeśli można było skusić pasywnych dostawców płynności udziałem w opłatach.

Model działał znakomicie w latach 2021–2023, gdy stopy zwrotu w DeFi były na tyle atrakcyjne, że rekompensowały ryzyko bycia „kasynem” dla graczy kierunkowych. Przychody z opłat GMX‑a w szczytowym okresie plasowały protokół w czołowej piątce całego DeFi pod względem zarobków, co odnotowywał serwis Token Terminal. GMX v2, uruchomiony w połowie 2023 r., wprowadził rynki izolowane i poprawił efektywność kapitałową, która ograniczała wersję pierwszą. Fundamentalny sufit jednak pozostał: AMM‑y nie są w stanie zapewnić jakości odkrywania ceny i głębokości rynku porównywalnej z konkurencyjną księgą zleceń, szczególnie przy dużych nominałach.

W szczytowym okresie 2022–2023 GMX należał do pięciu najlepiej zarabiających protokołów DeFi pod względem opłat, ale ograniczenia AMM‑ów w zakresie price discovery stopniowo oddają udział w rynku konstrukcjom CLOB, takim jak Hyperliquid.

Dane z połowy 2026 r. dobrze pokazują tę dywergencję. Protokoły oparte na architekturze AMM tracą udział w wolumenie, mimo że sama kategoria jako całość rośnie. Kilka „drugoligowych” perp DEX‑ów na AMM‑ach próbuje dziś uciekać do przodu, oferując egzotyczne rynki, nietypowe aktywa bazowe czy hybrydy z rynkami predykcyjnymi, by odróżnić się od liderów z księgą zleceń. Rynek wysyła jasny komunikat strategiczny: dla „waniliowych” perpetuali na główne aktywa zwycięża order book i jakość egzekucji. AMM‑y muszą szukać przewagi konkurencyjnej w innych niszach.

Zobacz także: Poradnik promptowania GPT-5.6 tnie zużycie tokenów o 66% – informuje OpenAI

Koncentracja przychodów z opłat i matematyka przetrwania

Zdecentralizowane perpetuale nie są biznesem typu „rosnąca fala, która podnosi wszystkie łodzie”. Koncentracja przychodów z opłat jest na tyle silna, że większość z 111 tokenów z kategorii CoinGecko generuje niewystarczające dochody, by finansować rozwój bez sięgania po inflację tokena.

Dane Token Terminal, agregujące fee i przychody protokołów w całym DeFi, konsekwentnie pokazują, że trzy największe protokoły perpetuali zgarniają nieproporcjonalnie dużą część wszystkich opłat w sektorze. W oparciu o publicznie dostępne dane za II kwartał 2026 r. można szacować, że topowa trójka, z Hyperliquid i GMX w roli kotwic, odpowiada za 70% lub więcej przychodów na poziomie protokołów. Pozostałe 108 projektów dzieli między sobą ułamek reszty.

Ponad 70% wszystkich opłat generowanych w segmencie zdecentralizowanych perpetuali trafia do trzech największych platform, podczas gdy 108 pozostałych projektów z kategorii CoinGecko walczy o mikromarże.

Ta koncentracja tworzy dla mniejszych graczy problem o charakterze „odsetek składanych – w drugą stronę”. Bez solidnych fee zespoły zdane są na środki z treasury albo kolejne rundy sprzedaży tokenów. Sprzedaż zwiększa presję spadkową na kurs. Słabsza cena obniża atrakcyjność programów liquidity mining. Mniejsza płynność przekłada się na niższy wolumen. Niższy wolumen oznacza jeszcze mniej opłat. Pętla zamyka się w niekorzystnym kierunku. Roczny raport Electric Capital o deweloperach odnotował, że tempo odpływu programistów z DeFi przyspiesza …gwałtownie, gdy przychody protokołu spadają poniżej poziomów pozwalających na dalsze funkcjonowanie. To przełożenie wprost na długą „ogonową” część rynku perpetuali.

Poza ścisłą czołówką przetrwają najpewniej ci gracze, którzy albo wyspecjalizują się w segmentach ignorowanych przez największe platformy – jak instrumenty na zmienność, tokenizowane aktywa świata realnego czy kontrakty zbliżone do zakładów prognostycznych – albo wbudują perpy jako funkcję w szerszą aplikację zamiast prowadzić je jako osobny, uniwersalny protokół. Samodzielny, ogólnotematyczny protokół perpetuali staje się coraz trudniejszym biznesem, o ile nie jest numerem jeden.

Czytaj także: Koszulka Brunsona za 1 mln dol. zamienia mistrzowski run Knicks w kryptowalutową gorączkę złota

Open interest jako sygnał, nie tylko metryka

Open interest to dziś najważniejsza liczba przy ocenie kondycji giełdy perpetuali. W przeciwieństwie do wolumenu, który można sztucznie pompować wash tradingiem czy botami, utrzymujący się w czasie open interest wymaga realnie zaangażowanego kapitału. Traderzy muszą utrzymywać depozyt zabezpieczający, płacić (lub inkasować) funding i trwać w zajętych pozycjach kierunkowych. Wysoki, rosnący open interest jest autentycznym sygnałem przekonania użytkowników oraz zaufania do platformy.

Dane kategorii „decentralized derivatives” w serwisie CoinGecko z 14 lipca 2026 r. wskazują łączną kapitalizację na poziomie 16,2 mld dol. dla szerokiego segmentu pochodnych on-chain, obejmującego również opcje i produkty strukturyzowane. Z kolei Chainalysis w najnowszym dorocznym raporcie o rynku krypto zaznacza, że aktywność on-chain w obszarze instrumentów pochodnych rosła w każdym kwartale od III kw. 2023 r. szybciej niż obrót spot. Ten sam wzorzec widać w open interest: dashboard pochodnych DeFi Llama pokazuje, że skumulowany on-chain open interest na instrumentach pochodnych bił kolejne rekordy w I kw. 2026 r., po czym lekko cofnął się wraz z szerszym rynkiem w II kw.

Badania Chainalysis pokazują, że wolumen on-chain na instrumentach pochodnych rośnie szybciej niż obrót spot w każdym kwartale od III kw. 2023 r., a trendy w open interest potwierdzają strukturalny, a nie cykliczny charakter tej zmiany.

Mechanizm funding rate, którym kontrakty perpetualne kotwiczą się do ceny spot, stał się na wiodących platformach wyraźnie bardziej przewidywalny. Na Hyperliquid stopy fundingu dla BTC i Ethereum (ETH) utrzymywały się przez większość II kw. 2026 r. w wąskim paśmie względem odpowiedników na scentralizowanych giełdach Binance i OKX, wynika z danych Coinglass. To zbliżenie ma znaczenie: pokazuje, że arbitrażyści aktywnie domykają bazę między rynkiem on-chain a off-chain – co dzieje się tylko wtedy, gdy on-chain’owa platforma jest wystarczająco płynna i wiarygodna, by przyjąć kapitał profesjonalny.

Czytaj także: Strategia unika sprzedaży bitcoina, pozyskując 450 mln dol. z emisji akcji

Regulacyjny wiatr w plecy, którego analitycy wciąż nie doceniają

Przyznanie Circle federalnej licencji OCC jako trust banku, ogłoszone w połowie lipca 2026 r., to jak dotąd najważniejszy zwrot regulacyjny dla rynku pochodnych on-chain, który pozostaje w dużej mierze niedoszacowany przez komentatorów. Żeby to zrozumieć, trzeba zrobić krok w tył.

Udział instytucji w rynku perpetuali on-chain był hamowany nie tyle brakiem apetytu, co infrastrukturą powierniczą. Większość regulowanych podmiotów nie może trzymać aktywów w portfelach samodzielnie kontrolowanych. Wymagają kwalifikowanych powierników, audytowalnych procedur i jasności regulacyjnej co do statusu prawnego instrumentów w bilansie. Decyzja OCC o przyznaniu Circle federalnej licencji trust banku oznacza, że dolarowe zabezpieczenie, które zasila większość pochodnych on-chain – przede wszystkim USDC – znajduje się teraz w reżimie powierniczym instytucji nadzorowanej na poziomie federalnym. To diametralnie zmienia kalkulację compliance dla istotnej grupy potencjalnych uczestników instytucjonalnych.

Federalna licencja trust bank dla Circle nadana przez OCC daje USD Coinowi (USDC) ramy powiernicze, które uderzają w sedno głównej bariery compliance, dotąd blokującej regulowane podmioty przed używaniem USDC jako zabezpieczenia na platformach perpetuali on-chain.

Przełożenie jest bezpośrednie. Zdecydowana większość protokołów perpów on-chain używa USDC jako głównego aktywa zabezpieczającego. Traderzy deponują USDC, otwierają lewarowane pozycje i rozliczają PnL w USDC. Jeśli emitent USDC staje się federalnie licencjonowanym trust bankiem, działy ryzyka i compliance mogą wskazać w dokumentacji na regulowany podmiot o jasno zdefiniowanym statusie prawnym. To nie rozwiązuje wszystkich wątpliwości – zwłaszcza pytania, czy dany instrument pochodny jest w świetle prawa USA papierem wartościowym, czy towarem – ale eliminuje jedną z najczęściej podnoszonych przeszkód.

Prace Commodity Futures Trading Commission nad ramami dla aktywów cyfrowych, śledzone m.in. w publicznych komunikatach CFTC, sugerują, że w drugiej połowie 2026 r. zaczną się wyłaniać bardziej klarowne granice regulacyjne dla krypto-pochodnych. Nawet niedoskonały, ale jasno zarysowany obszar regulacyjny jest dla instytucji lepszy niż mglista szara strefa.

Czytaj także: Rynek stablecoinów traci 10 mld dol. od majowego szczytu, gdy płynność w krypto po cichu wysycha

Płynność międzyłańcuchowa i problem fragmentacji

Jednym z kluczowych, a często bagatelizowanych ryzyk strukturalnych w segmencie zdecentralizowanych perpetuali jest fragmentacja płynności pomiędzy różnymi łańcuchami. W lipcu 2026 r. znaczące wolumeny perpetuali rozproszone są co najmniej na sześciu środowiskach wykonawczych: natywnym L1 Hyperliquid, Arbitrum, sieci BNB, Solanie (SOL), Base oraz na wschodzących appchainach zbudowanych specjalnie pod handel. Każdy łańcuch ma własną bazę użytkowników, odrębne głębokości rynku i specyficzne koszty oraz ryzyko mostkowania aktywów.

Z perspektywy mikrostruktury rynku fragmentacja prawie zawsze działa na niekorzyść. Jeden głęboki orderbook jest efektywniejszy niż sześć płytkich. Arbitrażyści działający cross-chain potrafią częściowo niwelować różnice cenowe, ale robią to niedoskonale i przy własnym koszcie – ponosząc opłaty i ryzyko opóźnień na mostach, co ostatecznie przekłada się na nieco gorszą egzekucję dla przeciętnego użytkownika. Prace akademickie nad fragmentacją rynków – w tym badania opublikowane na SSRN dotyczące efektów fragmentacji DEX-ów – konsekwentnie pokazują, że rozproszona płynność windowa rzeczywiste koszty transakcyjne, nawet gdy nominalne opłaty wyglądają atrakcyjnie.

Wolumen perpetuali on-chain jest w połowie 2026 r. rozbity co najmniej na sześć środowisk wykonawczych, co generuje fragmentację płynności i podnosi realne koszty transakcyjne – mimo niemal zerowych opłat gas na wiodących aplikacjach.

Rynek odpowiada na to dwutorowo. Po pierwsze, rośnie znaczenie warstw agregacyjnych, które routują zlecenia pomiędzy różnymi venue. Po drugie – i ważniejsze – coraz większą trakcję zdobywają wyspecjalizowane łańcuchy transakcyjne, takie jak L1 Hyperliquid, które od początku projektowane są tak, by skupić płynność w jednym miejscu. Oferując pojedynczą, głęboką pulę zamiast doświadczenia multi-chain, takie rozwiązania przyciągają wolumen z łańcuchów ogólnego przeznaczenia. Fragmentacja nie jest unikalnym problemem perpetuali, ale tu jest szczególnie dotkliwa, bo lewar wzmacnia koszt każdego pipsa poślizgu.

Cross-chainowe analizy DeFi Llama pokazują, że udział zdecentralizowanych pochodnych rozliczanych na łańcuchach dedykowanych tradingowi wzrósł z poniżej 10% w I kw. 2024 r. do ponad 40% w II kw. 2026 r. Trajektoria jest jasna: rynek rozwiązuje problem fragmentacji poprzez konsolidację, a nie przez kolejne warstwy abstrakcji.

Czytaj także: SpaceX zamienia się w trade przypominający Dogecoina w ostrzeżeniu Yusko o bańce na 2 bln dol.

Mechanika likwidacji i pytanie o ryzyko systemowe

Każdy rynek lewarowany niesie ze sobą ryzyko systemowe. Pytanie w kontekście zdecentralizowanych perpetuali nie brzmi, czy kaskadowe likwidacje są możliwe – lecz czy mechanizmy, które nimi zarządzają, są bardziej, czy mniej odporne niż w modelu scentralizowanym. W 2026 r. odpowiedź jest niejednoznaczna.

Po stronie plusów systemy likwidacyjne on-chain są przejrzyste i audytowalne. Każde zdarzenie likwidacyjne jest widoczne w łańcuchu, dzięki czemu bardziej zaawansowani uczestnicy mogą monitorować kondycję systemu w czasie rzeczywistym. Salda funduszy ubezpieczeniowych – buforów, które pokrywają stratę, gdy przychody z likwidacji nie wystarczają na spłatę długu – są publicznie dostępne, a nie raportowane wedle uznania giełdy. Fundusz ubezpieczeniowy Hyperliquid publikuje swój stan w czasie rzeczywistym i – jak wynika z danych – utrzymał dodatnie saldo przez kilka okresów podwyższonej zmienności w latach 2025–2026.

Fundusz ubezpieczeniowy Hyperliquid utrzymywał dodatnie saldo podczas szeregu epizodów wysokiej zmienności w latach 2025–2026, a transparentność salda w czasie rzeczywistym daje przewagę ładu korporacyjnego nad nieprzejrzystymi odpowiednikami scentralizowanymi.

Po stronie minusów stoi mechanizm auto-deleveragingu, stosowany przez większość protokołów perpetualnych jako ostateczność: zamyka on z zyskiem pozycje wybranych traderów, by pokryć niewypłacalne straty przegranych. Na scentralizowanych giełdach zakres tego mechanizmu jest zazwyczaj ograniczony przez własny kapitał platformy. Na zdecentralizowanych venue, gdzie głębokość funduszu ubezpieczeniowego jest ograniczona, auto-deleveraging może uruchamiać się częściej przy gwałtownych ruchach. Wydarzenia z początku marca 2024 r., gdy BTC spadł o ponad 15% w niecałe cztery godziny, doprowadziły – jak wynika z danych on-chain analizowanych przez The Block Research – do serii zdarzeń auto-deleveragingu na kilku średniej wielkości platformach perpów on-chain.

Protokoły, które przeszły przez tamten stress-test i urosły od tego czasu, mają wspólny mianownik: konserwatywnie ustawione parametry likwidacji i solidnie dokapitalizowane fundusze ubezpieczeniowe. Te, które wizerunkowo ucierpiały najbardziej, oferowały agresywne limity dźwigni w relacji do realnej głębokości płynności.

Czytaj także: Ethereum przerywa ośmiotygodniową serię odpływów z ETF-ów, notując napływy na 84 mln dol.Comeback

Czego instytucje naprawdę potrzebują, zanim wejdą w krypto na dużą skalę

Dyskusja o „wejściu instytucji w krypto” zwykle jest spłaszczana do prostego „są w” albo „ich nie ma”. Rzeczywistość jest znacznie bardziej zniuansowana. Różne typy inwestorów instytucjonalnych działają w innych reżimach regulacyjnych, mają odmienne ograniczenia operacyjne – i te bariery znikają w różnym tempie.

Fundusze hedge wywodzące się z krypto oraz firmy prop tradingowe są już aktywne na czołowych on-chainowych platformach perpów. Widać to w głębokości arkusza zleceń i w złożoności strategii arbitrażu stóp finansowania, które skutecznie kotwiczą ceny on-chain do rynku spot. Z badania Galaxy Research z 2025 r. wynika, że 34% krypto-native funduszy aktywnie handluje na zdecentralizowanych platformach derywatów – wobec 11% w 2023 r. Ta grupa nie ma tak restrykcyjnych wymogów w zakresie depozytu i przechowywania aktywów jak podmioty ściśle regulowane, dzięki czemu może przerzucać kapitał znacznie szybciej.

Galaxy Research wskazuje, że w 2025 r. 34% krypto-native funduszy aktywnie handlowało na zdecentralizowanych platformach derywatów, wobec 11% w 2023 r. – a główną barierą dla kolejnej fali instytucji pozostają kwestie powiernicze (custody).

Tradycyjni zarządzający aktywami i biura tradingowe banków mają znacznie trudniejszą drogę. Pierwszą barierą jest custody – częściowo adresowaną przez licencjonowane podmioty pokroju Circle z licencją OCC. Drugą – infrastruktura prime brokerage: większość profesjonalnych traderów instytucjonalnych opiera się na prime brokerach, którzy zapewniają dźwignię, netting rozliczeń i marginowanie portfela. Do połowy 2026 r. żaden z globalnych prime brokerów nie oferował w pełni zintegrowanej usługi, która obejmowałaby pozycje na on-chainowych perpetualach obok tradycyjnych aktywów. Nad taką funkcjonalnością pracują natomiast krypto-native prime brokerzy, tacy jak FalconX i Hidden Road, którzy publicznie komunikowali plany rozszerzenia usług o integrację z on-chainowymi venue.

Trzecią barierą są podatki i księgowość. W świetle obecnych wytycznych w USA każde rozliczenie w protokole DeFi może stanowić osobne zdarzenie podatkowe. Dla funduszu zawierającego tysiące transakcji dziennie narzut księgowy jest nieakceptowalny bez dedykowanego oprogramowania. Kilka startupów próbuje wypełnić tę lukę, ale infrastruktura wciąż nie jest na tyle dojrzała, by satysfakcjonować najbardziej wrażliwych na kwestie zgodności (compliance) uczestników instytucjonalnych.

Zobacz też: Exclusive: OKX Says MiCA Deadline Triggered 5.5x Deposit Surge As Users Left Unlicensed Exchanges

Co rozstrzygną najbliższe sześć miesięcy

Segment zdecentralizowanych perpetuali wchodzi w drugą połowę 2026 r. z realnym momentum, ale też z kilkoma binarnymi punktami zwrotnymi przed sobą. Rozstrzygnięcie co najmniej dwóch z nich przesądzi, czy kapitalizacja tego rynku – dziś 18,7 mld USD – podwoi się w najbliższych dwóch kwartałach, czy pozostanie w miejscu.

Pierwszy czynnik to regulacje. Jeśli CFTC opublikuje formalne ramy, które zaklasyfikują większość on-chainowych perpów na kryptowaluty jako derywaty towarowe (commodity derivatives) w jej gestii, a nie SEC, ścieżka zgodności (compliance) dla amerykańskich instytucji stanie się dużo bardziej przejrzysta. Wypowiedzi przewodniczącego CFTC w II kw. 2026 r., opisywane przez Reuters, sygnalizowały preferencję, by włączyć on-chainowe derywaty w istniejący paradygmat regulacyjny, zamiast tworzyć dla nich odrębny reżim. Jeśli ta preferencja przełoży się na formalne wytyczne, będzie to netto pozytywne dla czołowych platform, które już dziś utrzymują infrastrukturę KYC i stosują ograniczenia geograficzne.

Komentarze CFTC z II kw. 2026 r. sugerują, że regulator woli objąć on-chainowe perpetuals istniejącymi ramami dla derywatów na towary, co znacząco ułatwiłoby drogę regulacyjną dla kolejnej fali inwestorów instytucjonalnych.

Drugi czynnik jest techniczny. Wiodący protokół oparty na modelu CLOB musi udowodnić, że jego architektura jest w stanie obsłużyć instytucjonalny wolumen zleceń bez pogorszenia jakości egzekucji. L1 Hyperliquid był już testowany przez ruch detaliczny na poziomach, których większość protokołów nigdy nie osiąga, ale napływ kapitału instytucjonalnego – zwłaszcza algorytmicznych strategii składających tysiące zleceń na sekundę – generuje zupełnie inne wzorce obciążenia. To, jak system zareaguje na taki napływ, gdy się pojawi, albo potwierdzi, albo podważy jego deklaracje o skalowalności.

Trzeci czynnik to konkurencja. Na rynek on-chainowych perpów może wejść dobrze dokapitalizowany nowy gracz, potencjalnie wspierany przez duże scentralizowane giełdy, które chcą zabezpieczyć się przed rosnącą presją regulacyjną na swój „centralny” order book. Gdyby Binance, Coinbase lub tradycyjny gigant w rodzaju CME Group uruchomił on-chainową platformę derywatów, układ sił zmieniłby się z dnia na dzień. Zainteresowanie CME infrastrukturą derywatów na krypto – jak donosi Bloomberg – pozostaje konsekwentne od kilku kwartałów.

Czytaj dalej: OpenAI Removes 5-Hour GPT-5.6 Sol Restriction For Paid Plans

Konkluzja

Kapitalizacja rynku zdecentralizowanych perpetuali na poziomie 18,7 mld USD i dzienny wolumen 690 mln USD nie są efektem chwilowego hype’u ani inflacji tokenów. Odzwierciedlają strukturalną zmianę w tym, gdzie odbywa się lewarowany handel kryptowalutami – napędzaną lepszą jakością egzekucji, drastycznym spadkiem kosztów gasu, repricingiem ryzyka kontrahenta po upadku FTX oraz powstaniem wyspecjalizowanej infrastruktury tradingowej, która konkuruje z centralizowanymi order bookami w dokładnie tych metrykach, które najbardziej liczą się dla zawodowych traderów.

Krótko- i średnioterminowa trajektoria tego segmentu będzie kształtowana przez trzy równoległe siły: regulacyjne doprecyzowanie, które albo poszerzy, albo zawęzi „on-ramp” dla instytucji; skalowanie technologiczne, które albo potwierdzi, albo ograniczy możliwości appchainów z CLOB-em przy profesjonalnych wolumenach; oraz presję konkurencyjną ze strony dobrze skapitalizowanych nowych graczy, którzy dostrzegli, że on-chainowe derywaty przestały być niszowym eksperymentem.

Struktura przychodów z opłat jasno pokazuje, że w większości klas aktywów jest to rynek typu „zwycięzca bierze prawie wszystko”. Protokóły, które w ciągu najbliższych sześciu miesięcy zbudują dominującą pozycję, później będzie niezwykle trudno zdetronizować.

Dla analityków i inwestorów śledzących ten segment najbardziej wartościowym sygnałem nie jest cena, lecz: wzrost open interest w relacji do kapitalizacji rynkowej, zbieżność stóp finansowania z benchmarkami z giełd scentralizowanych oraz głębokość funduszu ubezpieczeniowego w relacji do dziennego wolumenu. Te trzy wskaźniki, analizowane łącznie, mówią o tym, czy dany protokół buduje trwałą infrastrukturę, czy tylko jedzie na fali chwilowej mody – znacznie więcej niż jakikolwiek wykres ceny tokena.

Murtuza Merchant profile photo

Murtuza Merchant

Murtuza jest doświadczonym dziennikarzem finansowym ze znacznym doświadczeniem w relacjonowaniu tematyki kryptowalut i technologii blockchain. Współpracował z Benzinga i Cointelegraph, a także innymi redakcjami, pisząc o nowych trendach, otoczeniu regulacyjnym i wielu innych kwestiach. Można go znaleźć jako @murtuza_merc na Twitterze oraz mmerchant001 na Telegramie. Informacja: Murtuza posiada ATOM, AKT, TIA, INJ i OSMO.

Zastrzeżenie i ostrzeżenie o ryzyku: Informacje zawarte w tym artykule służą wyłącznie celom edukacyjnym i informacyjnym i opierają się na opinii autora. Nie stanowią one porad finansowych, inwestycyjnych, prawnych czy podatkowych. Aktywa kryptowalutowe są bardzo zmienne i podlegają wysokiemu ryzyku, w tym ryzyku utraty całości lub znacznej części Twojej inwestycji. Handel lub posiadanie aktywów krypto może nie być odpowiednie dla wszystkich inwestorów. Poglądy wyrażone w tym artykule są wyłącznie poglądami autora/autorów i nie reprezentują oficjalnej polityki lub stanowiska Yellow, jej założycieli lub dyrektorów. Zawsze przeprowadź własne dokładne badania (D.Y.O.R.) i skonsultuj się z licencjonowanym specjalistą finansowym przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji inwestycyjnej.
Perp DEX-y podjadają wolumen scentralizowanych giełd. I przyspieszają | Yellow