Zdecentralizowana giełda kontraktów wieczystych Hyperliquid poniosła duże straty do 12 milionów dolarów po tym, jak trader zmanipulował cenę tokena opartego na Solanie Jelly-My-Jelly, co ujawnia fundamentalne wady twierdzeń kryptowalut o decentralizacji i braku zaufania, według ekspertów z branży.
Co należy wiedzieć:
- Kryzys 12 milionów dolarów w Hyperliquid był wynikiem manipulacji ceną tokena o niskiej płynności
- Eksperci twierdzą, że większość platform kryptograficznych operuje na "ukrytym zaufaniu" zamiast na prawdziwej decentralizacji
- Kryptowaluty napotykają rosnącą presję regulacyjną, gdy rządy reagują na przyjęcie przez główny nurt
"Hyperliquid wykazał tę samą wadę: gdy presja wzrastała, handel mógł być wstrzymany, a rozliczenia zmienione. Jeśli musisz zaufać platformie, to nie jest brak zaufania, niezależnie od tego, jak 'DeFi' wygląda," mówi Alexis Sirkia, przewodniczący Yellow Network, zdecentralizowanej warstwy rozliczeń, która dąży do wyeliminowania zależności od zaufania w DeFi.
Kryzys rozpoczął się 26 marca, kiedy trader wszedł w pozycję krótką na Jelly-My-Jelly na giełdzie, oznaczając drugie wydarzenie manipulacyjne wieloryba Hyperliquid w ciągu dwóch tygodni. Wkrótce po tym giełda usunęła kontrakty futures na wieczystą tego tokena i obiecała zwrócić środki użytkownikom, którzy zostali dotknięci. Według Kaiko Research, "manipulacja ceną ujawniła luki w silniku likwidacyjnym Hyperliquid".
Sirkia argumentuje, że fundamentalnym problemem nie jest to, czy platformy są scentralizowane czy zdecentralizowane, ale zależność od zaufania. "Większość scentralizowanych giełd kryptograficznych i protokołów DeFi działa na modelach opartych na 'ukrytym zaufaniu', takich jak kustosze, ciemne książki zamówień i klucze administratorów z możliwością nadrzędzenia," powiedział Cryptonews.